szukaj  |   kontakt

Sławek Błęcki - Ballada ulicznaDrużyna Wawrzyna - WilgaKamil Wasicki - Gdzieś między Bogiem

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2011 » Żeglowanie po oceanie wyobraźni - Wiersze z szuflady 2011
Żeglowanie po oceanie wyobraźni - Wiersze z szuflady 2011

Dzięki inicjatywie Studenckiej Wiosny mogliśmy, podobnie jak w poprzednich latach, zanurzyć się w otchłań poezji, zarówno tej w formie recytacji, jak i śpiewanej. Tegoroczna edycja wieczoru poetyckiego „Wiersze z Szuflady” odbyła się w klimatycznej kawiarni „Pod Pretekstem”.

Kamil Krawicki | 

 Jedną z osób wyróżnionych w poprzedniej edycji „Wierszy z Szuflady” był Michał Zator, który zabrał nas wówczas w rejs utworem „I have sailed the wildest ocean”. I to właśnie żeglowanie po oceanie ludzkiej wyobraźni, kołysanie niejednokrotnie dryfującej w nieznane łodzi, otoczonej wszechogarniającą masą ludzkich myśli i pragnień, stało się inspiracją do zorganizowania kolejnego spotkania ze studencką twórczością. Można by odnieść wrażenie, że jedynym faktem, który łączył ubiegłoroczny wieczór poezji z tegorocznym, była… cisza.

 Cisza jednak niezwykle wymowna. Cisza towarzysząca zasłuchaniu i refleksji. Uspokajająca nasze stargane niejednokrotnie egzaminami nerwy, nasze troski, może nawet złamane serca… Dopiero kiedy doświadczamy tego rodzaju katharsis, zdajemy sobie sprawę, jak wielka jest siła poezji. 

Wiersze 15 finalistów zostały ocenione przez jury, w którym znaleźli się: Sergiusz Sterna-Wachowiak, prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, dr Katarzyna Kuczyńska-Koschany, krytyk literacki, Tadeusz Żukowski, członek PEN Clubu, i Radek Szczygieł, redaktor działu Kultura w Kontrze. 

 Zwyciężył Radosław Jaworowicz, student Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który określa siebie jako wyznawcę twórczości Kieślowskiego i Becketta. Przedstawiając swoją twórczość, zastrzegł, że jego aktywność poetycka musi być opatrzona przymiotnikiem "komiksowa", gdyż każdy wers postrzega jako okazję do posługiwania się wyraźnymi konturami i kolorami, choć powoli dojrzewa w nim skłonność narratorska. Równocześnie o wiele swobodniej czuje się w roli biednego studenta niż literata. Wierszem Radosława Jaworowicza, który najbardziej spodobał się jury, była „Antyciąża”. Druga nagroda przypadła Edycie Adamarek, trzecie miejsce zajęła Bogna Hołyńska.

Na wieczorze „Wierszy z Szuflady” trzeba także docenić fantastyczną oprawę dźwiękową. Spotkanie uświetniła muzyka fortepianowa oraz piosenka poetycka. Wysłuchaliśmy między innymi utworów Agnieszki Osieckiej, czy Jacka Kaczmarskiego. Fortepian, wiolonczela i gitara potrafią wprawiać w przyjemne drgania, ale przecież same w sobie pozbawione są niezbędnej duchowości. 

Odpowiednią im wrażliwość znakomicie potrafili przekazać nam wykonawcy:

 Natalia Nowaczyk - przy fortepianie, laureatka II miejsca konkursu kompozytorskiego w Poznaniu, która ukończyła Szkołę Muzyczną II stopnia im. F. Chopina w Poznaniu z wyróżnieniem. Wszyscy występujący mieli okazję poznać ją już wcześniej, gdyż równocześnie była też koordynatorem tegorocznej edycji konkursu.

Dominika Pawlik - wiolonczelistka, laureatka konkursów wiolonczelowych i multiinstrumentalnych, występująca zarówno w kraju, jak i zagranicą.

Tomasz Cofta - laureat II miejsca na Przeglądzie Piosenki Poetyckiej w Gnieźnie oraz wyróżnienia na Festiwalu im. Czesława Niemena w Luboniu. Wokalista, gitarzysta, kompozytor.

Występ podobał się na tyle, że publiczność nie pozwoliła zakończyć koncertu bez bisu. Słowa z piosenki Marka Grechuty „Bo ważne są dni których jeszcze nie znamy” – niosły się po całej sali i wypełniały nasze twarze uśmiechem i malującym się na nich przekonaniem, że wieczór spędzony razem z „Wierszami z Szuflady” był warty naszego cennego studenckiego czasu. I choć trudno nam przewidzieć przyszłość, to każdy z nas wierzy, że dane nam będzie spotkać się razem z poezją znów za rok. 

źródło: kontra.poznan.pl

Opublikowany: 2011-05-18 06:50:00
Komentarze