szukaj  |   kontakt

Szymon Zychowicz - SchronApolinary POlek - Takie miasteczkaAdsu - Taniec wariata

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Zajazd Bardów 2008 - dzień drugi
Zajazd Bardów 2008 - Wigry 1-2 lutego 2008 r. - dzień drugi cd.

Michał ŁanuszkaList a właściwie dwa - pieśń zainspirowana wydarzeniami z życia autora z pierwszych lat okresu studenckiego. Wydarzenia te jak sam twierdzi, popchnęły go do pisania własnych tekstów. "(...) piękna to była historia! Poznałem dziewczynę na tzw. kursach przygotowawczych, która w ciągu trzech miesięcy zdołała mnie w sobie rozkochać, złamać mi serce i rzucić. Dzięki bogu, że to zrobiła (...)"

"Dziś przyszedł list, a właściwie dwa - w jednej zamknięte kopercie
Myślałem już, że to jakiś żart, później zadrżały mi ręce:
'Jak czujesz się, czy ci czegoś brak i pozdrowienia serdeczne,
zmieniłam się, wszystko jest nie tak, napisz więc do mnie koniecznie...'

Kiedyś byliśmy razem lecz tego nie można odwrócić
Precyzyjnie ciął lancet dwoje serc
Wszystkie kłótnie plany noce nici sny
Precyzyjnie ciął lancet każdą rzecz,
'Która miała złączyć słowa 'ja' i 'ty'(...)"


Robert Kasprzycki, Michał LanuszkaBrudny autobus do stacji Golgota - to odważny tekst, odważny o tyle, że napisany w kraju, w którym większość ludzi jest zadeklarowana jako katolicy. Oczywiście jakiej jakości jest ten katolicyzm, to już jest inna sprawa. Czy zastanawialiście się co by było, gdyby Chrystus urodził się w czasach nam współczesnych? Jak mogłaby wyglądać historia jego życia w obecnie panującym fast-życiu? W czasach gdy wiele kanonów i wartości się dewaluuje? W czasach goniących za tanią sensacją mediów? Taki właśnie obraz maluje Kasprzycki w tym tekście, smutny to obraz, ale niestety bardzo realistyczny. Tekst ten pokazuje jak nieświęte mogłoby być życie Jezusa w naszych czasach. Podobnie jak nieświęte jest nasze życie na co dzień. Choć może jednak jest to inny rodzaj świętości - świętości codziennej, składającej się z wzlotów i upadków, ucieczek i powrotów, ludzkiej świętości?

"(...) Rżną w karty żołnierze. Piją. Będzie bieda.
Chytrus Chrystus się przysiadł - fałsz winem przepija.
Znów handel mu się udał, stare ciuchy sprzedał.
Więc się cieszy, choć od rana coś kłuje go w krzyżu.
Zapomniany autobus do stacji Golgota
raptem staje - z kół uciekło ze świstem powietrze.
Kiedy Chrystus pijany klnie na swego ojca
w twarz od niego dostaje - w dół spada po stopniach.(...)"


Tomek HernikZastanawiam się, czy Kasprzycki dałby się namówić na napisanie części drugiej tej historii. Brudny autobus do stacji Golgota II - opisujący rolę mass-mediów w naszych czasach. Wiem jak by to wyglądało, gdyby teraz przyszedł czas ukrzyżowania. Znalibyśmy każdą sekundę, niemalże biologię umierania. TVN i Polsat ustawiłyby swoje kamery na wzgórzu Golgoty i robiły przerwy w zwykłych program by pokazać kolejne etapy... Przybijanie do krzyża, pojenie octem, przebijanie boku. Wiedzielibyśmy wszystko dokładnie, ze zdjęć na pierwszej stronie Faktu czy Super Ekspresu. Niestety prawdopodobnie pominięte zostałoby to co najważniejsze. Czyli dlaczego Chrystusa ukrzyżowano i co z tego wynika! A w Wielką Sobotę byłby już inny 'news dnia'. 'Dziennikarze' dostaliby awanse lub wysokie nagrody za to, że prześcigali się w najbardziej krwawych relacjach. Wprawdzie Robert w swoim tekście nie pominął tego aspektu...

"(...) Pewnie jutro ktoś opisze incydent ten zwykły
ubarwiając apokryfem w brukowej gazecie,
jakiś żul, jakiś pismak, nadworny poeta
by nie nudził się czytelnik tłusty przy obiedzie. (...)"

...ale myślę, że w czasach gdy powstawał tekst (początek lat 90-tych) media były mniej drastyczne, nie mieśmy jeszcze w pełnym wymiarze tabloidów prasowych
i telewizyjnych.

Opublikowany: 2008-06-12 22:23:48
Strony:
Oceń artykuł
Średnia ocena: 5,46