szukaj  |   kontakt

Rafał J. I. Kowalewski - ErotykKaduceus - InwazjaMichał Łanuszka - On pragnie szaty niebios

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Zajazd Bardów 2008 - dzień pierwszy
Zajazd Bardów 2008 - Wigry 1-2 lutego 2008 r. - dzień pierwszy - cd.
Niekwestionowaną wisienką na torcie pierwszego dnia VII Zajazdu Bardów był koncert Basi Stępniak-Wilk z zespołem w składzie Krzysztof Cyran (gitara), Paweł Solecki (marakasy, cajon, fagot, melodica), Michał Braszak (kontrabas). Ale zanim Basia Piotr Podgorski 637pojawiła się na scenie, czekała nas jeszcze pewna niespodzianka. Otóż koncert poprzedził krótki występ jej szofera - Piotra Podgórskiego, również śpiewającego autora, który wykonał własną piosenkę "Olejek wonno bursztynowy". Adam Andryszczyk skomentował to jako nawiązanie do późniejszej kariery muzycznej Charlesa Aznavoura - początkowo szofera jednej z największych gwiazd estrady francuskiej. Jak się później okazało, Piotr Podgórski i Paweł Solecki (grający w zespole towarzyszącym Basi) stanowią cząstkę grupy YesKiezSirumem, która ma już na koncie płytę zatytułowaną "Z aniołami".

Po chwili przy mikrofonie stanęła Basia i przepiękną piosenką zatytułowaną "Bo nocami" (muz. A. Brzeziński) zaczęła wprowadzać nas w niezwykły nastrój. Podczas koncertu mieliśmy okazję Basia Stepniak Wilk 775usłyszeć trochę piosenek ze starszej płyty zatytułowanej "Słodka chwila zmian", kilka z nowej zatytułowanej "Obce kraje" i parę utworów, które jeszcze nigdzie się nie ukazały i nie wiadomo czy w ogóle się ukażą. Po "Słodkiej chwili zmian" artystka otwarcie podsumowała, że tak naprawdę najpiękniejsze piosenki, jakie napisała dotyczą nieszczęśliwej, niespełnionej miłości. "Tak jakoś jest, że człowiek duszę rwie na strzępy, śpiewa o wielkich nieszczęściach, a im smutniej, tym publiczność bardziej gorliwie bije brawo" - powiedziała. W tym momencie miały nastąpić dwie bardzo piękne piosenki - piosenki o wielkich nieszczęściach. Zapowiedź jednak okazała się psikusem, gdyż najpierw zaśpiewała "To był blondyn" - przewrotne wspomnienie letniego romansu, bardzo zabawne i z wyjątkowo rozkładającą na łopatki puentą. A potem zaserwowała nam "Bombonierkę", na którą (jeśli mam być absolutnie szczera) jestem po prostu odporna. W chwilę później wiersz zaczynający się od Basia Stepniak Wilk Pawel Solecki Michal Braszak 786słów "To tylko przelatują ptaki na deszcz, jaskółki niskopienne" płynnie przeszedł w nastrojową piosenkę "Pośród cisz" (jedną
z moich ulubionych na nowej płycie). W tej części koncertu usłyszeliśmy także utwory "Pod słońce", "Zawieruszone" oraz "Dyrygentka". Moją uwagę bez reszty przykuła "Kantyczka przydrożna" - aż wstrzymałam oddech. Świetne wykonanie! Jeszcze tylko wierszyk zaczynający się od słów "Nie płacz bo anioł co cię strzeże i nosi Bogu twe pacierze spadnie"
i piosenka "W galerii" (muz. A. Zarycki) i... W tym momencie Basia nagle zeszła ze sceny
i (co gorsza) wybyła z sali... Brawa nie milkły, ale Basi nadal ani widu, ani słychu... Na widowni zapanowała pełna konsternacja...
Opublikowany: 2008-03-07 06:00:00
Strony: