szukaj  |   kontakt

Apolinary POlek - Kim jesteś Ojczyzno?Tomasz Rokosz - Wicher dmieKaduceus - Inwazja

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Zajazd Bardów 2008 - dzień pierwszy
Zajazd Bardów 2008 - Wigry 1-2 lutego 2008 r. - dzień pierwszy - cd.

Sergiusz Stanczuk Piotr Brymas 148Po wspomnianym otwarciu wystawy fotograficznej jako pierwszego usłyszeliśmy Sergiusza Stańczuka 'w dwóch osobach', jako że towarzyszył mu jego dobry duch, zaprzyjaźniony poeta - Piotr Brymas. Nadali oni swojemu występowi ciekawą formę rozmowy - piosenka za wiersz.
A rozmowa była o życiu... I o miłości... Piotr rozpoczął ją słowami: "(...) ludziom się wydaje że to wszystko takie jest
w konwencji, układane, troszeczkę udawane, ale tak naprawdę nie jest nigdy łatwo do końca dzielić się tak z serca
[tym co przeżywamy], bo wszystkim się wydaje zaraz, że to jest taki pic, kicz - a nie o to bym się ogólnie przejmował (...). Posłuchaj tego - jakie wnioski sobie wyciągniesz to już jest twoja rzecz". Tu odczytał swój wiersz zatytułowany "Dotykam dachów". Sergiusz odpowiedział piosenką "Nietrwałość pamięci" zaczynającą się od słów "Głos niewiadomy przeciął ciszę / ktoś szepnął pisz /więc siadam i piszę". Potem po wierszu "Kiedy jedno nie trafi na drugie" nastąpiła (ostatnio moja ulubiona) "Nie całkiem prawdziwa piosenka". Podczas tego interesującego Sergiusz Stanczuk 158występu na scenie znalazły się oczywiście odpowiednie dekoracje - niewielki stoliczek z kartkami, tomikiem wierszy i do połowy pełnym kieliszkiem wina... Doskonale zgrało się to
z przedstawionym przez Piotra wierszem zatytułowanym "Stolik" zaczynającym się od słów "Przy stoliku łapię sens / słońce się już raczej chowa / stolik to człowieka cień / i odbija dobrze słowa". Oczywiście odpowiedzią była rewelacyjna, niezwykle ekspresyjna piosenka "Cień". Później usłyszeliśmy jeszcze wiersze "Kochana", "Diariusz", "Bezsiły" i piosenki "Rozmowa (niewysłowienie)", "Widokówka na niebo" oraz przepiękny "Czas spokojny". Występ zakończyła piosenka "Sumienie" zaśpiewana przez Sergiusza w odpowiedzi na "Czynności życiowe" Piotra. Jeśli miałabym wybrać jedno słowo na określenie Sergiusza Stańczuka niewątpliwie powiedziałabym 'ekspresja'. Jeśli chodzi o Piotra Brymasa byłaby to 'spójność' tego jaki jest z tym co robi.

Jako drugi wystąpił Wojciech Tomaszewski z Warszawy. Wykonał wiele spokojnych, melancholijnych piosenek jak chociażby "Jesienne melancholie" Wojciech Tomaszewski 247czy "Niekochana miłość" opowiadająca o jego szczególnym stosunku do kobiet, wynikającym z pewnej - jak to określił - naiwności. Podczas koncertu przyznał, że regularnie podróżuje w Karpaty Ukraińskie (na Huculszczyznę), które stanowią dla niego źródło inspiracji. Gdyby nie to miejsce, nie powstałyby pewnie takie piosenki jak "Lecz najważniejsze, że Czarnohora" czy "Ballada o Wołodii Tiurinie", która zdecydowanie najbardziej mi się podobała. Warto wspomnieć, że w porze przedpołudniowej drugiego dnia Zajazdu, Tomaszewski kilka godzin zapatrzony w widok za restauracyjnym oknem oddawał się przyjemności cichego grania i śpiewania... Nie jestem odosobniona
w opinii, że miało to w sobie niezaprzeczalny bardowski urok...

Opublikowany: 2008-03-07 06:00:00
Strony: