szukaj  |   kontakt

Piotr Szauer - ŚwiadomośćDariusz Rubin - PROWINCJAL TANGO - liveSławek Błęcki - Ballada uliczna

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Wywiady:

Wywiad z Mirosławem Czyżykiewiczem - rozmawia Piotr Szauer (2009)
A nie brakuje Panu tutaj w tych ostatnich latach świeżego autorskiego słowa?
 
Rzeczywiście przed laty więcej było tutaj wykonawców, którzy próbowali radzić sobie sami - na przykład przy gitarze...Te Spotkania obfitowały w tzw. piosenkę autorską. Wygrywali tutaj ludzie, którzy pisali aktualne teksty... Było to faktycznie miejsce, gdzie swoją pracę konfrontować mogli śpiewający autorzy. Potem oscylowało to w kierunku piosenki literackiej, wreszcie aktorskiej... Wydaje mi się, że dziś powinno to znaleźć odpowiednie proporcje. Ale nie jest to chyba kwestia zamiarów czy intencji organizatorów - po prostu takich ludzi jest coraz mniej... Choć żal, bo to jest bardzo dobre miejsce do prezentacji takiej autorskiej pracy. Czy ktoś śpiewał sam przy fortepianie, czy przy gitarze - zawsze miało to taki osobisty, indywidualny wyraz, gdy było utkane z autorskiej materii. Natomiast świetnie też wypadały tutaj interpretacje wierszy wybitnych polskich poetów, wspaniałe kompozycje - również kompozytorów zawodowych. Choć na początku był to rodzaj takiego amatorskiego ruchu. Ludzie, którzy tutaj przyjeżdżali - również ja - traktowali siebie jako amatorów, pasjonatów. Dużo było natomiast wykonawców z tzw. iskrą Bożą - to jest taki rodzaj naturalnego talentu samouka. Dziś Spotkania obfitują w zawodowe wykonania ludzi, którzy mają już za sobą szkoły - teatralne bądź muzyczne... I w tym sensie są to bardzo profesjonalnie przygotowane i stojące na wysokim poziomie spotkania dotyczące szeroko pojętej piosenki literackiej. Myślę, że miejsce dla autorów czy autorek śpiewających będzie tu zawsze. I jeśliby się ktoś taki pojawił - będzie tu na pewno mile widziany...
 
W ostatnich latach również i Pana na scenie częściej usłyszeć można śpiewającego utwory innych artystów a nie własne teksty i kompozycje. Dlaczego tak się dzieje?
 
Tak się złożyło, że pracuję już w pięciu projektach Jerzego Satanowskiego: „Zanim będziesz u brzegu" z Hanią Banaszak, „Nie żałuję" z tekstami Agnieszki Osieckiej i muzyką Jurka, „Stachura - czyli list do pozostałych", Piosenki STS-u i „Konie narowiste" - czyli spektakl z piosenkami Włodzimierza Wysockiego, który tu na zamku miał swoją premierę i jest z tego nawet płyta... Poza tym gram trzy swoje recitale... W pierwszym występuję tylko przy gitarze i śpiewam stare autorskie piosenki pisane jeszcze w latach osiemdziesiątych... Organizuję również recitale z piosenkami z programów, w których występuję. A teraz piszę nowy recital przy gitarze... Powracam do starej formy głosu i gitary. To dosyć trudne zadanie, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i w przyszłym roku zaproponuję ten program Spotkaniom Zamkowym - mam nadzieję, że się spodoba...
 
Co skłoniło Pana wraz z Jackiem Bończykiem do sięgnięcia po recital Jacka Kaczmarskiego „Raj"?
 
To był pomysł Jacka - wydaje mi się, że bardzo godny... Pozwala przechowywać i pielęgnować pamięć o Jacku właśnie odtwarzając jego piosenki, w zupełnie nowych interpretacjach i poniekąd nowych aranżacjach... Chętnie przystąpiłem do tego projektu, ponieważ sam zdobyłem zaufanie kapituły nagrody im. Jacka Kaczmarskiego, która jest umocowana przy Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie - jako pierwsza osoba... Z drugiej strony śpiewając „Raj" mam okazję spłacić poniekąd dług wobec Jacka - jego pracy i inspiracji, które z niej czerpałem... Poza tym to jest świetny repertuar, kapitalne piosenki - program, który nie był grany chyba więcej niż piętnaście razy (o czym mówili sami autorzy: Przemek Gintrowski, Zbyszek Łapiński i Jacek Kaczmarski). My prezentujemy go troszeczkę mniej bogato, ponieważ opiewało to jeszcze na szeroko rozumianą inscenizację, której dokonał Leszek Mądzik ze swoim teatrem. Zapraszam wszystkich zainteresowanych, bo te piosenki brzmią troszkę na nowo - a ciągle pielęgnują pamięć o legendarnym trio i o samym Jacku...

Opublikowany: 2009-09-10 11:20:00
Strony:
notka o autorze...
Piotr Szauer - śpiewający autor, dziennikarz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie. Więcej o autorze: www.szauer.blog.onet.pl
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 1,00
Komentarze