szukaj  |   kontakt

Agata Gałach - Toast pożegnalnyAdsu - Taniec wariataDGZZ - Zwody [2001]

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Wywiady:

strona główna » wywiady » Wywiad z Jarosławem Jarem Chojnackim (2009)
Wywiad z Jarosławem Jarem Chojnackim - rozmawia Piotr Szauer - cd.
Jedyną do tej pory swoją płytę „Zabijanie czasu" poświęcił pan w całości poezji Krzysztofa Cezarego Buszmana. Dlaczego?

Trochę zostałem do tego zachęcony... Krzysztof Buszman to nie tylko twórca wierszy, ale i człowiek majętny... Dziś co prawda wydanie płyty niby nie jest kosztowną sprawą. Ale by została ona odpowiednio rozpowszechniona - te pieniądze są już potrzebne. Zresztą wówczas (w 2003 roku) wymagało to większych nakładów finansowych. Poza tym było wiele sprzyjających okoliczności do tego, żeby tę płytę nagrać. Zresztą przyjaźnimy się z Krzysztofem. Ale na początku ta współpraca nie była taka jednoznaczna. Najpierw nagraliśmy jeden utwór, potem drugi... i nie było planu stworzenia tej płyty. Dopiero później pojawiły się sprzyjające okoliczności. Do tej współpracy zaangażowani zostali również inni kompozytorzy: Jerzy Satanowski, Krzesimir Dębski, Włodzimierz Korcz - tak więc to nie tylko moje kompozycje... Zaczęło to mieć jakieś ręce i nogi. No i wreszcie płytę wydało Polskie Radio - co zarówno mnie, jak i Krzysztofa bardzo uszczęśliwiło!

W artystycznym CV Jarosława Chojnackiego można znaleźć również wątek filmowy - skomponował pan muzykę do filmu Jana Jakuba Kolskiego „Małopole czyli świat". Skąd ta przygoda?

To była sprawa epizodyczna... Na jednym z moich koncertów w Elblągu pojawił się Jan Jakub Kolski i pewnie zrobiłem na nim jakieś tam wrażenie... Spotkaliśmy się i zaproponował mi występ podczas Forum Kina Europejskiego w Łodzi. Potem natomiast nagrywał film i potrzebował do niego piosenki i głosu, który podkreśliłby coś i zaciekawił słuchacza. I to był taki mój jednorazowy kontakt z filmem - bardzo ciekawy. Zresztą po tej przygodzie doszedłem do wniosku, że bardzo się cieszę, że nie jestem aktorem filmowym tylko pieśniarzem...

Czyli współpraca z tym czy innym reżyserem nie wchodzi już w grę?

Nie sądzę... Nie mam już kontaktu z Jankiem Kolskim. Zresztą nie zabiegam o to. On tym bardziej... Ale mam zacięcia jeżeli chodzi o muzykę filmową. Chciałbym stworzyć taką muzykę i stworzę ją, ale... nie będzie ona napisana do konkretnego filmu. Ale będzie, więc ktoś może kiedyś ją wykorzysta. Na polskim rynku jest wielu znakomitych kompozytorów muzyki filmowej. Gorzej jest na przykład z filmami amerykańskimi... Czasem myślę sobie, że mógłbym do niektórych z nich nagrać świetną muzykę! Ale póki co, nie wybieram się za ocean...

Kiedy ukaże się kolejna płyta Jarosława Chojnackiego? Myśli już pan o niej?

O tak! Moi słuchacze i fani ciągle mnie molestują, kiedy wydam drugą płytę. Popełniłem błąd, że obiecywałem z roku na rok, że ją wydam. Więc teraz nie mówię już, kiedy to będzie. Ale wiem, że ją wydam! I rzeczywiście przygotowuję się mocno do tego - tym bardziej, że nagram ją tym razem we własnym studio, które udało mi się zbudować. I będzie ona wyjątkowo autorska i osobista. Nie chcę tutaj używać słów bezwzględnych - że będzie niezwykła, wspaniała, cudowna i będzie z niej coś emanowało... Ale to, że chcę ją nagrać w swoim studio ma ogromny związek z emocjami. W obcym studio nie jestem w stanie tych emocji zainstalować na płycie - jest to niezmiernie trudne. Ta płyta będzie bardziej surowa - bez tak rozbudowanych aranżacji, jak na płycie „Zabijanie czasu". Będą na niej dominowały przede wszystkim instrumenty naturalne: gitara i mój głos. Trudno mi powiedzieć, czy coś jeszcze się na niej znajdzie ... W warstwie tekstowej będzie to klasyka: Lorca, Grochowiak, Tuwim, Achmatowa oraz współcześni: Karasek, Fułek i jeszcze zainstaluję tam Krzyśka Buszmana, żeby mu nie było przykro... Natomiast od strony kompozytorskiej ta płyta w całości będzie moja... I myślę, że zaspokoi ona głód moich słuchaczy...

A gdzie najczęściej dziś pan koncertuje? Bo mimo, że mieszka pan tak blisko Olsztyna, już dawno tutaj pan nie występował... Przynajmniej ja nie mogę sobie tego jakoś przypomnieć...

Muszę powiedzieć, że również zaczynam mieć problemy z pamięcią i rzeczywiście w Olsztynie dawno nie grałem... Ostatnie moje koncerty tutaj miały charakter prywatny i były imprezami zamkniętymi, więc media o tym nie wspominały... Grywam na Warmii i Mazurach - w małych miasteczkach i dziwnych miejscach, ale nie w Olsztynie... Występuję w miejscach, które mają swój klimat, swoją przeszłość i historię. Szukam pomieszczeń bardzo akustycznych, które pozwalają mi na wytworzenie dodatkowego klimatu poprzez to, że jest tam dużo drewna - jak młyny czy stodoły. Przyjeżdżają tam ludzie i w zasadzie w tym momencie nie ma znaczenia, gdzie się gra. Telewizja TVN może tam się nie pojawi. Ale przecież moje życie to jest to życie na żywo - czyli żywy widz i ja na żywo... To jest najważniejsze!

Opublikowany: 2009-10-09 11:30:00
Strony:
notka o autorze...
Piotr Szauer - śpiewający autor, dziennikarz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie. Więcej o autorze: www.szauer.blog.onet.pl
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 3,83
Komentarze