szukaj  |   kontakt

Judyta Wenda - WołanieŁukasz Jakubowski - Pola w złocieAdsu - Taniec wariata

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009Tomasz Rokosz - Zajazd Bardów 2009
Tomasz Rokosz. Czy może być coś równie pięknego jak pracownik naukowy, kulturoznawca, autor wielu artykułów naukowych, recenzji, poświęconych tematyce folkloru, który z powodzeniem realizowałby swoje marzenia muzyczne? Proszę Państwa, Tomek oprócz tekstów naukowych pisze piosenki, nierzadko wplatając w nie różne motywy, wzięte rodem ze światowego folkloru. Korzysta ze zdobytej przez siebie wiedzy w sposób szalenie intrygujący. Rzadko się zdarza, by doktor nauk mógł osobiście pokazać swoim studentom, jak się gra na lirze korbowej. Trzeba Państwu wiedzieć, że Tomek jest również muzykiem, który niegdyś czynnie grał na różnych instrumentach muzycznych. Recital pozwalał zatem mieć nadzieję, że oprócz piosenek usłyszmy jakieś ciekawe historie na temat dziadów wędrownych, którzy w dawnych czasach spełniali funkcję dzisiejszego radia czy telewizji. Na scenie pojawił się z lirą korbową i gitarą. Szepty zdziwionych i ciekawych tego instrumentu słuchaczy zapowiadały prawdziwą lekcję historii. To szalenie intrygujące móc spotkać na swojej drodze człowieka, który swoją pasję odnalazł w pracy. Pieśń dla Ernesta Hemingway`a zaspokoiła pierwszą chęć poznania dźwięku liry i poznania techniki gry na tym instrumencie. Utrzymana w starym duchu melodia znakomicie pasowała do tekstu, hołdującego znanemu pisarzowi. Potem nastąpiła seria kilku piosenek, zagranych na tradycyjnym już teraz instrumencie bardów - gitarze. W utworach Wicher dmie, O pożytkach płynących z bajek, w historiozoficznej Misji czy Kolędzie, będącej własną próbą odpowiedzi na odwieczne pytania, dotyczące istnienia Boga, Tomek dał się poznać także jako sprawny gitarzysta i autor tekstów. Mieliśmy okazję usłyszeć także tradycyjną pieśń dziadów wędrownych, Pieśń o końcu świata. O tematyce apokaliptycznej. Wybrał ją na koniec swojego recitalu. Była z jednej strony zaspokojeniem ciekawości tych widzów, którzy domagali się jeszcze dźwięków starodawnego instrumentu, z drugiej zaś strony rzadka to okazja móc posłuchać melodii, która niegdyś wypełniała swoim brzmieniem ówczesne trakty i gościńce. Na bis Tomek zaśpiewał trudną w odbiorze tekstowym piosenkę Marsz etnolingwistów, poświęconą ludziom nauki, pełną różnych nawiązań do prac, którym ci ludzie poświęcili całe swoje życie. Sporo tam było słów znanych bardziej filologom niż ludziom innych profesji. Wplecione w muzykę tematy chasydzkie i sefardyjskie podkreśliły tylko egzotyczność tej piosenki. Cóż, taki muzyczny prezent dla ludzi nauki. Niech i oni coś z życia mają ;-) Może kiedyś jakiś matematyk, entuzjasta piosenki literackiej, napisze kiedyś piosenkę o historii powstawania wzoru na jednokładność albo spróbuje rozwiązać jakieś równanie z dwoma niewiadomymi za pomocą rymu? :-) Frajdę by wtedy mieli ci od umysłów ścisłych. My chyba też, chociaż nasze uszy pewnie by bardziej pieściła nuta abstrakcji w takim utworze ;-)