szukaj  |   kontakt

Jacek Kadis - Jak ślepiecDaniel Gałązka - Dotykam dachów Live 2008Monika Załoga - Nokturn

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » aktualności » 2010 » "Śrubki" – poetycko o podróżach, zwłaszcza tych pociągami…
"Śrubki" – poetycko o podróżach, zwłaszcza tych pociągami…
ŚrubkiŚrubki - projekt powołany do życia przez Michała Jurkiewicza, jest kolektywem muzyków i przyjaciół wśród których znaleźli się między innymi Dorota Miśkiewicz, Grzegorz Turnau, Zbigniew Wodecki czy Kuba Badach. Cała płyta, której tytuł brzmi również „Śrubki", opowiada o podróżach i pociągach. Znajdują się tam takie utwory jak „Kolejowy szlak", „Pamięci stacji Rzeszów" czy „Pociąg z moich snów".

Premiera płyty "Śrubki" odbyła się 22 lutego na peronie stacji Jędrzejów wąskotorowy.


Oto jak Michał Jurkiewicz, lider zespołu Śrubki opisuje powstanie projektu:

Mniej wiecej trzy lata temu Grzegorz Turnau (z którym mam przyjemność koncertować) postawił mi warunek:
Daję ci rok na nagranie twojej płyty, jeśli tego nie zrobisz, będę zmuszony zakończyć naszą współpracę.
Pomyślałem: dlaczego? To niesprawiedliwe! Zasmucony i poruszony zabrałem się do pracy,
wiedząc, że nie jestem gotowy, by nagrywać autorski album. Z drugiej strony dzięki takiej motywacji rozpocząłem pracę nad tym projektem.
Minął rok. Byłem pewien, że Grzegorz sobie o tym zapomniał.
Szczerze mówiąc, myślałem, że to jakieś żarty i nie wziąłem tego na serio. Nie sądziłem, że mógłby mnie zwolnić z zespołu, bo obiecałem nagrać swoją płytę, a nie zrobiłem tego.

Nic bardziej błędnego. Grzegorz okazał się być pamiętliwy i bardzo stanowczy.

Podczas drogi powrotnej z jednego z koncertów popatrzył na mnie groźnie, zniżył głos i niespodziewanie zapytał:

Jak tam twoja płyta? Czy już kończysz nagrywać? Pobladłem. Pamiętasz o naszej rozmowie sprzed roku?

Zacząłem się tłumaczyć głupio, że nie zdążyłem, zagryzając wargi, przestępując z nogi na nogę.

Całe szczęście miałem już kilka sesji nagraniowych za sobą, toteż odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że pracuję nad płytą.

Warunkowo dostajesz jeszcze jeden rok na sfinalizowanie nagrań- powiedział.

Odetchnąłem, przestałem się denerwować, a zarazem zdałem sobie sprawę, że to nie przelewki.

Śrubki

 

Michał Jurkiewicz, lider zespołu Śrubki: Kilka słów na temat mojej kolejowej pasji.

W Polsce jest wiele szlaków kolejowych, których wygląd praktycznie nie zmienił się od czasów, kiedy gościły na nich lokomotywy parowe.

Semafory kształtowe, okrągłe tarcze do semaforów, stare nastawnie, pędnie, wieże wodne, zabudowania stacyjne, obrotnice- istnieją do dziś i pamiętają bardzo zamierzchłe czasy.

Niesamowite jest to, że te obiekty są wciąż w użyciu i pozwalają nam odbywać prawdziwe podróże w czasie.

Moja przygoda związana z koleją zaczęła się około dwadzieścia lat temu.

Kiedy byłem dzieckiem, spędzałem z dziadkiem wiele czasu na przystanku kolejowym Rzeszów-Osiedle, podziwiając

składy zmierzające do Jasła, zestawione z piętrusów w oliwkowym kolorze. Pewnego dnia spełniło się moje marzenie-

dziadek zabrał mnie w podróż takim pociągiem. Pamiętam zapach pary buchającej z komina lokomotywy,

brezentowe przejścia pomiędzy wagonami, rozsuwane drzwi, drewniane ramy okienne, tekturowe bilety. Za każdym razem, gdy odwiedzam rodzinne miasto, odwiedzam również miejsce, gdzie jeszcze do niedawna stał budynek stacji Rzeszów Osiedle- to dla mnie bardzo ważne.

Od kilku lat, wraz z przyjaciółmi muzykami odwiedzamy dworce, lokomotywownie, wagonownie, hale napraw

oraz inne obiekty kolejowe w całej Polsce i nie tylko. Robimy to zwykle późną porą, po koncertach.

W tych wyprawach towarzyszą mi: wujek (Leszek Szczerba) i Łukasz Adamczyk, często, również inni koledzy z zespołu, których to ciekawi.

Kilka lat temu dostałem od narzeczonej pod choinkę model lokomotywy w skali H0.

Bardzo szybko narzeczona została moją żoną, do ślubu pojechaliśmy piętrowym wagonem, a makieta kolejowa, nad którą pracujemy, zajmuje bardzo ważne miejsce w naszym domu.

Wszystkim słuchaczom życzę aby mieli czas na realizowanie swoich marzeń.

Śrubki


http://www.myspace.com/srubki
http://srubki.com/

informacja prasowa

Komentarze