szukaj  |   kontakt

Jacek Gutry & Gut-muzyk - Szalona żona
Daniel Gałązka - I z tą różnicą (live)
Corda - Brzask

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


Robert Kasprzycki Band - koncert w łódzkim Zapiecku

Robert KasprzyckiRobert KasprzyckiRobert Kasprzycki
Robert KasprzyckiRobert KasprzyckiRobert Kasprzycki
Robert KasprzyckiRobert KasprzyckiRobert Kasprzycki
Robert KasprzyckiRobert KasprzyckiRobert Kasprzycki
Robert KasprzyckiRobert KasprzyckiRobert Kasprzycki


Atmosfera drugiej części koncertu, jakże trafnie nazwanej przez Kasprzyckiego 'setą wspominkową z elementami autoironicznymi', była zdecydowanie bardziej wyluzowana. Zaprezentowany w niej repertuar starszych piosenek otworzyło, oczywiście nieśmiertelne, "Niebo do wynajęcia", odnalezione kiedyś przez autora w śpiewniku harcerskim jako tradycyjna piosenka harcerska - bez komentarza. Na widowni znajdowało się wiele osób
w iście kowbojskim nastroju (okrzyki Yeehah!) co z czasem udzieliło się także Robertowi. Później nastąpiła piosenka opowiadająca o powrocie, czyli "Zapiszę śniegiem w kominie",
a o której autor wydumał sobie, że mogłaby zostać zakupiona przez jakąś firmę produkującą czekoladki, bo to wygląda tak słodko... Logiczną odpowiedzią na ten tekst stał się utwór "Wiara Nadzieja Miłość". Pod koniec przeistoczył się on w przezabawny mix. Aż się prosi żeby Robert dołączył bogaty ruch sceniczny korespondujący z deklaracją "Wyginam śmiało ciało". Obawiałam się niechybnego uduszenia ze śmiechu, gdy podsumował, że "oni [zespół] tak mogą długo - znam ich". A czekał nas jeszcze freestyle reggae i to częściowo - jak niektórzy mawiają - 'w narzeczu wroga' oraz powtórka z Elvisa. Dopełniając całości kupił nas okrzykiem "Dzięki! Jesteście zajefajni!" - okrzyk jak okrzyk, ale ta 'dresiarska' nuta w głosie! Fantastycznie zagrali piosenkę "Naprawdę kocham deszcz" (muz. A. Zadora)! Pobrzmiewał też "The Passenger" Iggy Pop'a, przewinęła się świetna parodia "Dziewczyny szamana", ale nie tylko. Rzec by można, że Robert Kasprzycki to specjalista w wiązankach parodystycznych i znajdowaniu kawałów odpowiednich do sytuacji ;-)