szukaj  |   kontakt

Andrzej Wawrzyniak - Wypij ze mnąDariusz Rubin - PociągJerzy Dziedziczak - Pamięci innych poświęcam

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Podsumowanie roku 2008 oczami Piotra Szauera
Podsumowanie roku 2008 oczami Piotra Szauera, czyli z piosenką przez kraj ...

Pomysł jest następujący i zapewne wiele czasu upłynie zanim przyjmie się w najmniejszej choćby formie. Każdego roku w Polsce organizowanych jest kilkadziesiąt przeglądów, festiwali, spotkań z piosenką autorską, literacką, poezją śpiewaną. A między nimi pozostaje pustka... Mówiąc brzydko: każdy sobie rzepkę skrobie – brakuje jedności nawet w tym środowisku… A w interesie nas wszystkich jest docierać do jak największej rzeszy odbiorców. Dlatego – połączmy siły! Wyjdźmy z piosenką do ludzi – wyjdźmy nawet na ulice i krzyczmy, że jesteśmy i mamy coś mądrego do powiedzenia. Przecież każdy potrzebuje wrażliwości, każdy odczuwa i szuka emocji, która czeka na niego w naszych piosenkach!

Jak wspomniałem na początku tego nikczemnego manifestu – to będzie rok działania. Postanowiłem sobie, że z tą ideą i chęcią rozkochania ludzi w słowie i muzyce ruszę w kraj. Jednak we wszystkich – a może nawet w większości miejsc – nie sposób się pojawić. Dlatego skupiam się głównie na Festiwalu, który sam organizuje. A Was proszę – bo tylko tyle mogę zrobić – o rozpowszechnianie tej myśli w każdym miejscu, w którym się pojawicie. 

Program jest prosty – połączyć siły, połączyć festiwale! II Festiwal Piosenki Innej odbędzie się w tym roku w dniach 6-9 sierpnia. Tuż po jego zakończeniu – ze wszystkimi chętnymi do udziału w tej akcji, ale i wielkiej przygodzie – ruszamy w kraj. Gramy na ulicach, starówkach miast, które znajdą się na naszej drodze. A trasę układamy tak, by dotrzeć do miejsca, gdzie odbywa się kolejny festiwal. W tym przypadku będzie to Festiwal Sztuk Różnych „Bieszczadzkie Anioły”. Szukamy pomocy u zaprzyjaźnionych artystów, dziennikarzy, sympatyków takiej działalności. Jeśli nawet nie możecie wyruszyć w podobną trasę – dołączajcie się do pojedynczych akcji happeningowych. 

Działać będziemy zapewne jak za komuny – w podziemiu. Ale jak pokazuje historia – takie działania mają szanse powodzenia. Dzielimy się z ludźmi sobą, swoją muzyką. Dniami grywamy na powietrzu, wśród nich. Wieczorami zapraszamy ich do miejsc, w których uda nam się zorganizować koncerty. Rozdajemy ulotki, zaproszenia na koncerty i festiwale. Próbujemy dostać się do mediów – bo im głośniej będziemy krzyczeć, tym większa szansa, że i one nami się zainteresują… 

Jeśli macie pomysły na swój udział w tym "poezjośpiewanym zamieszaniu w kraju" – organizujcie się, informujcie wszystkich dookoła, festiwalowych przyjaciół i choćby lokalne media. Dziś małymi, jutro może większymi krokami idźmy przed siebie, nie zapominając o naszych korzeniach – korzeniach muzyki i słowa, którymi dzielimy się z innymi! Do siego roku śpiewającym poetom! 

Opublikowany: 2009-01-15 22:10:00
Strony:
notka o autorze ...
Piotr Szauer
- dziennikarz studenckiego radia UWM FM w Olsztynie, gdzie w każdy poniedziałek o 22:00 prowadzi autorską audycję „Strefa Niepotrzebnych Słów i Dźwięków " poświęconą „temu, co w muzyce wywodzi się ze słowa"
- lider lubawskiej grupy „Sfera Szeptów "
- pomysłodawca i kierownik artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie
skomentuj ten artykuł
Data:
 2009-03-13 23:27:07
Autor:
 Piotr Szauer
Treść:
 W kwestii wyjaśnienia tego, co niejasne bądź nadinterpretowane. Nie krytykuję nikogo i nie chcę tego robić. Żeby coś zmienić na lepsze - potrzebna jest siła - nazwijmy to - wszystkich frontów. Dlatego piszę o "połączeniu festiwali" i przełamaniu zawiści. Festiwale te nie powinny już ze sobą konkurować, ale wspólnie spróbować wybić się ponad tę tzw. "niszę", by również ludzie spoza niej mieli okazję choćby o niej usłyszeć. Bo to pierwszy krok do realizacji celu. "Nisza" jest niszą, gdyż nie istnieje w mediach. Ale rzucając przykład być może na wyrost - za komuny "Solidarność" przez długi czas również nie pojawiała się w mediach a jednak gromadziła tłumy. Dlatego podobnymi metodami spróbujmy docierać do ludzi z naszym przekazem - bezpośrednio... Niebawem opublikuję szczegółowy plan. Zbliża się wiosna więc czas wyjść na ulice z "inną piosenką"... A chętnych do zaangażowania się w ten projekt proszę o kontakt... Bezpośredni. Krytykować z ukrycia jest łatwo. Trudniej głosić wariackie idee i próbować je realizować... A ja - póki co - na drzewo się nie wybieram :)
e-mail:
 piotrszauer@o2.pl
Data:
 2009-02-09 22:07:48
Autor:
 dementor
Treść:
 Podsumowanie Piotra Sz. o tyle jest cenne, co jawnie niepełne - Piotrze, nie można ocenić roku 2008, ani jego artystycznych konsekwencji, nie będąc gościem/uczestnikiem/fanem (byle nie jurorem) krakowskiego SFP. To STAMTĄD jak z Krainy Mordor nadciągają cienie. To tam mielą młyny nierychliwe a nieprawiedliwe, to stamtąd, z "Krakówka", z tego niepodrabialnego klimaciku, miazmacików i mentalnej hucpy wywodzi się idea PIOSENKI ARTYSTYCZNEJ. Żeby było śmieszniej obecny, kuślawo-kulawy walczyk, który stamtąd dobiega, nie ma nic wspólnego z dawnym SFP, tym PRLowskim, komunistycznym, tym co był potrzebny poza organizatorami (zawsze tę kasę sponsorowaną można na coś inszego przelać), komuś poza jurorami (kojarzycie Halę Wisły? - były czasy, że koncert finałowy odbywał się tam 2, słownie dwa razy - i to bez zaproszonych pierdół z Urzędu Marszałkowskiego), i to wtedy wygrywali Kaczmarski, Tomczak, Bellon, Przemykowa, Lubomski, Raz Dwa Trzy. O czym więc mówimy? To, że John Betterman jest panem festiwali wiadomo nie od dawna - to on rozdaje karty - tyle, że chłop posiada jeszcze jakąś artystyczną wizję - nie on pisze teksty, nie on układa melodyjki - on tylko kręci lody jako człowiek władzy, człowiek z sznureczkami w ręku. Pociągnie za prawy paluszek - wyskakuje miły wokalista, za lewy paluszek, już można wszędzie wozić jako triumfatorkę miłą panienkę z krótkim włosem, za to z jedną, och,ach, festiwalową piosenką. Cóż w tym jest złego? I starzy ludzie muszą mieć swoje rozrywki, skoro tylko kasy i władzy im staje.
I tak ryba psuje się od głowy, tak samo psują się członki tego kulturowego Frankensteina, jakim stała się piosenka "artystyczna" w końcówce XX wieku: mamy tu przecież i piosenkę aktorską, autorską,poezję śpiewaną, piosenkę turystyczną,rock z tekstem, parateatralne gibania się Maryi AWaryi, anektowanie do poezji zblazowanych rockmanów (a teraz proszę państwa Kasia Kowalska zaśpiewa piosenki Osieckiej?). Stąd myślę, że na taki Olsztyn to można od dawna położyć to co kładki inżynierowie z Petrobudowy - niezależnie czy będzie tam fikała jakaś Pani z Rady Bardzo Kurna Kulturalnej, czy Steven Brzozowski z nową gwiazdą Trójki Piotrem Bukartykiem, formuła się nie zmieni (jak widać z ich pomysłów na festiwal - vide wywiad zamieszczony na strefiepiosenki)- trochę lansu, trochę bałnsu, trochę szmalcu, lakier z palców. A na okrasę nowa płyta Grzegorza Turnaua - hm, może czas na kowery Zbyszka Wodeckiego? Kto wie?
Telewizja, warsztaty dla uczestników (Janusz Radek zapytany o to czy jak dostał w Olsztynie Grand Prix to chodził na warszaty , parsknął dziko), mister Jurek Satanowicz & Romcio Kołakowski, macherzy od repertuarku, upozowane lole z TV prowadzające się w okolicach Zamku, to tylko blada, jak cień z Mordor, kopia krakowskiej ściemy. Tych niby koncercików ubogich dla ubogich, tych imprez towarzyszących z towarzyszeniem gwiazd estrady (coby TV o 2.00 w Jedynce puściła)
I jeszcze jedna rzecz - brawo za pomysł na Międzymiastówkę Poetycką - może by PKP w to weszło :), na razie jest dokąd jeździć - jest Andryszczyk ze swymi niesprostytuowanymi bardami hen przy płn-wschodniej północy, po drodze, Inny Festiwal Szauera w Lubawie, a jak już jesteśmy na górze to należy zawinąć do Olka Różanka (III nagroda zdaje się w Olsztynie, jury nie poznałoby się na poezji nawet jakby ją w sempiternę kopnęła) który robi Akustyczeń - cóż z tego że w styczniu, jeśli już macie robić można zrobić edycję letnią, można walnąć wersję wegetariańską, z poezją rwaną prosto z krzaka. No i tak się to robi panie i panowie, myśli się lokalnie i przenosi na global. Dzięki sieci, której wieki temu nie było. A latem miło będzie zobaczyć na ulicach młodych ludzi z gitarkami akustycznymi u boku, bo w gitarze niepodpiętej tkwi prawda. A Allensteiny i inne Krakały? Gdzie pany joorory decydują o talentach jak na sądzie skorupkowym? Czniać ich. Jak to ujął Poeta"Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi/Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi...".
No i małe pytanie - Czemu się niektórzy komentatorzy tak plują, nie mam pojęcia. Portal się przecież nazywa ISAK, nie LIZAK.
e-mail:
 labida@o2.pl
Data:
 2009-01-31 23:32:05
Autor:
 świadek
Treść:
 Poprawa rządzi. Pozostali członkowie jury to statyści, figuranci. Przykładem ostatnia "Nadzieja" w Kołobrzegu - po nagrodzeniu panienki w Krakowie, sprowadził ją do Kołobrzegu, żeby i tam ją nagrodzić, nawet nie starał się zmieniać uzasadnienia, wygłaszał niemal identyczne peany. 61fexy54
e-mail:
 
Data:
 2009-01-23 17:38:58
Autor:
 Panienka z okienka
Treść:
 Brawo Piotruś! Nareszcie zacznijmy mówić prawdę, o tym,że macki Poprawy sięgają wszędzie- jego gust nie każdemu się podoba-no cóż jakoś trzeba zarobić na spłatę rat na Fiata 126p ;)
e-mail:
 jim007@gmail.com
Data:
 2009-01-16 23:36:23
Autor:
 zgubiony...
Treść:
 Dodajcie nadziei... Nie krzyczcie złowrogo... By zbyt wcześnie nie zgasła...
e-mail:
 
Data:
 2009-01-16 06:39:34
Autor:
 Jareczek
Treść:
 Jeśli chodzi o artykuł ...
Autor nad wyraz celnie wypunktował słabości Olsztyńskiego festiwalu. Ciekawe co na to nowa rada artystyczna ;-)))) Głowią się biedacy "co z tym fantem zrobić" i to głowią się znawcy tematu: Satanowski, Brzozowski ...! Ale już po pierwszych ich wypowiedziach widać, że "chcą leczyć tym czym się struli" a dokładniej czym się struł Olsztyński festiwal. A tu proszę mało znany student, młody dziennikarz ma gotową receptę ;-)

Łamigłówkę stanowią "Bieszczadzkie Anioły" to jest fenomen którego ludzie pokroju Poprawy czy Stanowskiego raczej nie potrafią zrozumieć a skoro nie potrafią to odrzucają istnienie! A to jest przecież fakt. Wystarczy tam pojechać

Jeśli chodzi o pomysł wyruszenia z piosenką przez kraj ...
Szauer to wizjoner a teraz nam potrzeba takich wizjonerów!!!!
Tych którzy pociągną resztę, zarażą ich optymizmem, popchną i zmotywują do działania!!!
Trzymam za to kciuki ;-)))
e-mail:
 
Data:
 2009-01-16 06:27:31
Autor:
 Jareczek
Treść:
 @okularNIKT
Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. O jaką staroświeckość chodzi? Jaki nurt artystyczny 19 wieku jest podobny do poglądu autora? A o jakim nurcie 21 wieku mówisz? Czy mógłbyś doprecyzować?
Myśląc o nurtach historycznych to bliżej chyba do Romantyzmu ale to nie XIX wiek!!!
e-mail:
 
Data:
 2009-01-16 03:45:50
Autor:
 Liczboznawca
Treść:
 Dla zwiększenia jasności przekazu sugeruję raczej zapis: XIX w.
e-mail:
 
Data:
 2009-01-16 03:17:25
Autor:
 CzytelNIKT
Treść:
 Cóż za subtelność wypowiedzi mojego przedmówcy! Istna Kraina Łagodności XXII wieku… Nie chcę „na gorąco” oceniać dość odważnego projektu Piotra Szauera, ale wydaje mi się, że to ważny głos w dyskusji – głos nie krytykujący i wysyłający resztę świata na drzewo, ale przedstawiający pomysł. Pomysł, którego nie wymyśli NIKT (czyli ja i mój Szanowny Przedmówca), lecz ten czy inny KTOŚ. Myśląc o wizji przyszłości Szauera i niezwykle szybkich pomysłodawcach wysyłania na drzewo, przypomina mi się okrzyk Maksia Paradysa: Jutro też Wam uciekniemy! 
e-mail:
 
Data:
 2009-01-16 01:24:27
Autor:
 okularNIKT
Treść:
 Co za staroswieckosc poglądów.. Szauer zyje w IXX wieku i nie pojumje ze sa juz artysci ktorzy tworza w XXI wieku.. popiera tylko mlodych ludzi ktorzy pisza dla swoich pradziadkow, a nie rowiesnikow.. Panie Szauer na drzewo z Panem!
e-mail: