szukaj  |   kontakt

Drużyna Wawrzyna - Jaki Pan taki kram - Postulat nr 13 (live)Gabriela Lencka - Mój MisiuAgata Gałach - Drzwi wpółuchylone

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Podsumowanie roku 2008 oczami Piotra Szauera
Podsumowanie roku 2008 oczami Piotra Szauera, czyli z piosenką przez kraj ...

Minął rok. Dla mnie rok szczególny – rok spełnienia wielu artystycznych i zawodowych marzeń, choć to dopiero pierwszy krok… To wciąż raptem szklanka wody na pustyni… A pić chce się coraz bardziej… Wciąż więc szukam źródeł inspiracji…

Piotr Szauer | 

Część z Was zapewne pamięta jeszcze mój zeszłoroczny „List otwarty…” – przez wielu uznany za „niekonkretny, niezrozumiały, niepotrzebny”. Ten rok pokazał mi jednak, że nie jestem sam – że jest sporo osób czujących i myślących podobnie! I to oni – choć nie zawsze w stu procentach mamy wspólne zdanie – dopingują mnie do dalszego działania! Ale też bez nich niewiele byłbym w stanie zrobić. Dlatego też w miejscu tym wszystkim Wam dziękuję! Również tym, którzy widzą temat inaczej – za to, że „pobudzają” mnie w ten sposób…

Miniony rok to przede wszystkim obserwacja, nasłuchiwanie, zbieranie głosów, myśli, inspiracji… Zaś ten, który właśnie się rozpoczął – będzie rokiem działania! Zanim jednak o szczegółach noworocznych postanowień – kilka słów podsumowania… 

Z niewielu moich zeszłorocznych festiwalowych eskapad najlepiej wspominał będę chyba kilka listopadowych dni w Warszawie. Przede wszystkim dlatego, że przekonałem się tam, że piosenka autorska żyje i ma się bardzo dobrze – mimo, iż na innych festiwalach nie zawsze ją się hołubi… Dlatego też dla mnie – szanującego ponad wszystko autorskie próby literacko-muzyczne – 26 Międzynarodowy Festiwal Bardów był tegorocznym wydarzeniem numer jeden. Przyznać muszę się jednak, że nie byłem na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Zaś ze wszystkich obrazków emitowanych w publicznych kanałach telewizyjnych relacjonujących to wydarzenie – poruszyły mnie tylko fragmenty koncertu laureatów oraz kilka interpretacji utworów Lecha Janerki w koncercie mu poświęconym…

Byłem rzecz jasna w pierwszych dniach lipca na dziedzińcu olsztyńskiego zamku, gdzie wciąż śpiewa się poezję. Byłem to chyba za mało powiedziane – ja tam wręcz zamieszkałem… Z uwagą śledziłem próby, przygotowania, wreszcie koncerty... I gdybym miał dziś odnaleźć w pamięci chwile, które namieszały w mej głowie najsilniej – na pewno nie napisałabym choćby słowa o tzw. „koncertach gwiazd”, które w tym roku poświęcone były pamięci Agnieszki Osieckiej oraz Wiesława Dymnego… Nie napisałbym głównie z tego względu, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem robienia ze „Spotkań Zamkowych” festiwalu interpretatorów piosenek. Bo to oznacza zatrzymanie, jeśli nawet nie cofnięcie... A życzę tej imprezie, by odzyskała blask – nie tylko życzę, ale bardzo na to liczę i głęboko w to wierzę… Z wielką uwagą śledził będę więc poczynania odrodzonej niedawno Rady Artystycznej, która cele takie sobie postawiła! 

Wspominając zatem jubileuszowe 35 Ogólnopolskie Spotkania Zamkowe „Śpiewajmy Poezję” skupiam się na konkursie – czyli esencji tej imprezy od samych jej początków… To konkurs przez lata rodził i wyłaniał kolejne perły nurtu poezji śpiewanej a nawet piosenki autorskiej. Bo choć nie jest to festiwal stricte autorski – śpiewających autorów przez lata promował! Długo by wymieniać nazwiska... Wspomnę zatem tylko o tych, którzy w tym roku w konkursie zaistnieli… 

Uczucia mam mieszane, jednak dostrzegam więcej pozytywów niż przez ostatnich kilka lat… Z jednej strony doceniono nową jakość – mówię tu o takich nazwiskach jak Anna Karamon i Ola Nowak, Dominika Barabas, Natasza Topor… Z drugiej zaś zlekceważono tych, którzy największe chyba sukcesy festiwalowe mają już za sobą: Marcina Skrzypczaka czy Jacka Gutrego. Dla mnie osobiście występy tych dwóch panów były najciekawszą chwilą koncertu konkursowego – czułem, że mówią do mnie i że chcą mi coś niebanalnego przekazać... Werdykt – jak to werdykt – zawsze budził będzie dyskusję. Tym większą, im bardziej niesprecyzowany będzie konkursowy regulamin. Dziś jest praktycznie otwarty dla wszystkich. Nie jest to bowiem ani konkurs piosenki autorskiej, ani śpiewających interpretatorów poezji czy interpretatorów piosenek już napisanych i wielokrotnie śpiewanych wcześniej. Bo w czym doświadczony autor śpiewający Jacek Gutry jest gorszy od młodego interpretatora Wojtka Makowskiego? W czym Agnieszka Oczki, która na zamku zaśpiewała niesamowicie ciepło, wręcz magicznie autorskie piosenki, jest gorsza od młodej wokalistki Patrycji Zisch, która nuta w nutę za Basią Raduszkiewicz zaśpiewała „Polską miłość” Wojciech Młynarskiego? Wiem – niewdzięczne to zadanie oceniać innych… A i regulamin jurorom Spotkań Zamkowych tego nie ułatwia… 

Podobnie i mi w tej chwili trudno pisze się te słowa o festiwalowych poczynaniach osób, które znam coraz lepiej i za którymi często tęsknię... Bo niewiele jest dziś ludzi czujących podobnie i w tak ciekawy, choć często różny sposób wyrażających to za pomocą piosenek. O ile sądy, które wygłaszam do radiowego mikrofonu mogą gdzieś ulecieć lub zostać zapomniane, już te słowa będą widniały zapewne w tym czy innym miejscu przez następnych kilka miesięcy. Jeśli starczy samozaparcia i wiary – może i przez następne lata… 

Opublikowany: 2009-01-15 22:10:00
Strony:
notka o autorze ...
Piotr Szauer
- dziennikarz studenckiego radia UWM FM w Olsztynie, gdzie w każdy poniedziałek o 22:00 prowadzi autorską audycję „Strefa Niepotrzebnych Słów i Dźwięków " poświęconą „temu, co w muzyce wywodzi się ze słowa"
- lider lubawskiej grupy „Sfera Szeptów "
- pomysłodawca i kierownik artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie
skomentuj ten artykuł
Autor*:
Treść*:
e-mail:
Proszę przepisać poniższy kod z obrazka*: