szukaj  |   kontakt

Drużyna Wawrzyna - A tam jest nieboKamil Wasicki - Gdzieś między BogiemD.Barabas P.Stefanowska & Widmo - Obok siądź

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » Oranżeria - Radzyń Podlaski 2009
XIV Ogólnopolskie Spotkania z Piosenką Autorską "Oranżeria" 2009 - Radzyń Podlaski 28-29 sierpnia 2009 - cd
Ewa Nowak 02A w tym roku nie było już takiej Dominiki Barabas, która uratowałaby tegoroczne XIV Spotkania z Piosenką Autorską. Nie było nikogo wyróżniającego się osobowością i odkrywczością. Poziom może nie niski, ale trudno mówić o skali poziomu, kiedy śpiewa tylko 9 uczestników. Werdykt jak dla mnie trafny, z jedną nieoczekiwaną niespodzianką. Rzęsista ulewa podczas przesłuchań nie pozwoliła zgromadzić na sali zbyt wielu słuchaczy. Na koncercie finałowym nie było kompletu widzów ani przewodniczącego jury - Jana Poprawy. Jakby przeczuł, że nic ciekawego się już więcej nie wydarzy. Zresztą sam koncert finałowy wyglądał dość groteskowo. Mianowicie, w trakcie występu Ewy Nowak z Sieradza wysiadła aparatura nagłośnieniowa i Ewa została zmuszona do zaśpiewania piosenki bez mikrofonu. I choć wyszło to całkiem zgrabnie i nastrojowo, to atmosfera wieczoru prysła jak bańka mydlana. Adrianowi Markiewiczowi nie pozwolono zagrać ze swoim zespołem, gdyż scena była przygotowana już pod koncert Krystyny Prońko i chłopaki nie mieli się gdzie wpiąć. Zatem biedny Adrian zamiast mocnych riffów miał do dyspozycji tylko gitarę akustyczną i swój wokal. I wypadło to bardzo blado. I pewnie niejeden na sali zastanawiał się, co jury widziało w tej piosence? Któż jednak mógł przypuszczać, że Adrian otrzymał swoje wyróżnienie za utwory, które wykonał ze swoim zespołem...? Nieprawdopodobna sytuacja... Czy Adrian przyjedzie za Adrian Markiewicz 03rok do Radzynia? Czy przekaże pochlebne recenzje na temat Oranżerii? Wątpię. Rafał Kowalewski zagrał swój utwór na elektronicznym pianinie, które było już przygotowane pod występ Krystyny Prońko. Czy efekt, ustawiony w pianinie, na którym zagrał Rafał, zdążył wybrać sobie sam, tego nie wiem, bo nie zdążyłem tego zarejestrować, ale skoro Adrian nie mógł zagrać z zespołem, to może i Rafał był zmuszony zagrać na takim a nie innym ustawieniu dźwiękowym...? Wcale bym się nie zdziwił... Faktem jest, że jego piosenka zabrzmiała zupełnie inaczej, niż w części konkursowej. Całe szczęście, że Rafał okazał się świetnym instrumentalistą i potrafił w tych niecodziennych okolicznościach oddać odpowiedni klimat swojej piosenki. Nie zmienia to jednak faktu, że nie tak to wszystko powinno wyglądać. Zapowiedzi konferansjera nie były ani dowcipne, ale zgrabne. Podczas wręczania nagrody im. Agaty Budzyńskiej ani konferansjer, ani burmistrz miasta nie wiedzieli, która to Monika Parczyńska, chociaż przed momentem werdykt konkursu uroczyście odczytał Jacek Musiatowicz, jeden z jurorów tegorocznej „Oranżerii". Wyglądało to komicznie i publiczność nie omieszkała skwitować tej sytuacji pustym śmiechem. Zresztą Jacek co chwila podpowiadał prowadzącemu oraz głowom miasta, co mają mówić i komu co wręczać.

Anna Przedlacka 02Niestety, finał konkursu wyglądał żałośnie i był chyba podkreśleniem rzeczywistej kondycji festiwalu... Zresztą wszyscy laureaci zaśpiewali w koncercie finałowym dużo gorzej, niż podczas konkursu. Trudno mi to wszystko przytaczać i ubierać w słowa, tym bardziej, że czuję się mocno związany ze Spotkaniami, ale pisząc to wszystko mam nadzieję, że w następnym roku na Oranżerii zagości nowy silny duch i klimat ożyje na nowo, a odpowiednia reklama festiwalu pozwoli przyciągnąć interesujących wykonawców. Pisać, że było fajnie i zawodowo - skoro nie było, nie ma najmniejszego sensu. Natomiast prawda, nawet bolesna, ma moc twórczą i wierzę, że Radzyń w przyszłym roku z tej mocy odpowiednio skorzysta. 
Opublikowany: 2009-09-24 16:09:20
Strony:
notka o autorze...
Michał Konstrat - absolwent filologii rosyjskiej, zawodowo działa w branży motoryzacyjnej z zamiłowania autor, kompozytor, gitarzysta, wokalista. Prywatnie troskliwy ojciec małej Dominiki...
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 3,70
Komentarze
Data:
 2009-11-24 10:27:13
Autor:
 ja też tam był
Treść:
 A co to znaczy "...elektryk K. Prońko został nadany obligatoryjnie"?
e-mail:
 
Data:
 2009-11-06 20:02:16
Autor:
 zyga
Treść:
 Rafale,rozumiem...! Ale ty zrozum tych którzy przyjeżdzają na na dobry obiad, a komentrz banalny...
e-mail:
 
Data:
 2009-11-03 04:51:25
Autor:
 Rafał Kowalewski
Treść:
 Hm, sympatycznie się to czyta. Dodaję na swoje usprawiedliwienie - elektryk pani Prońko został nadany obligatoryjnie, totez jedyne co mi pozostało, to odnaleźć się w tej scenerii :)

Pozdrawiam
e-mail:
 deraph@o2.pl
Data:
 2009-10-01 08:10:57
Autor:
 ten, który widział
Treść:
 prawdę piszesz Michale... a czy jest to samobój... chyba nie... to raczej wspomnienie za świetnością imprezy i pragnienie powrotu do jej dobrych tradycji- za rok będzie lepiej! Trzeba mieć nadzieję :)
e-mail:
 
Data:
 2009-09-29 16:11:04
Autor:
 D.J. Krajzega
Treść:
 Właśnie! Pan Michał jest fajny i powinien dostawać nagrody, a komentarze powinny być konstruktywne. A jajecznica własnej roboty jest najlepsza.
e-mail:
 
Data:
 2009-09-28 07:06:31
Autor:
 KID
Treść:
 Kocham komentarze tego typu człowieku jeżeli nie potrafisz konstruktywnie skomentować tekstu Pana Michała to nie pisz nic i bedzie to o wiele cenniejsze od idiotyzmów w tym stylu...
e-mail:
 
Data:
 2009-09-27 21:49:04
Autor:
 scolim
Treść:
 Michale,jeżeli lubisz ten festiwal,to tym tekstem steliłeś sobie samobuja.A może najzwyczajniej ten artykuł jest wyrazem niezadowolenia z werdyktu... :)
e-mail: