szukaj  |   kontakt

Kuba Pałys - Jeśli wola TwaDzidka Muzolf - Latarnik JanSzymon Zychowicz - Zielony wiersz

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2016 » Nietypowe spotkanie z mistrzem Czyżykiem - koncert w Starym Klasztorze
Nietypowe spotkanie z mistrzem Czyżykiem - koncert w Starym Klasztorze

Zaprezentował kilka utworów z najnowszej płyty „Odchodzę wracam” i cały set z największymi przebojami- jeśli tak można napisać o znakomitych utworach do tekstów Brodskiego czy translatorskich wersji Horacego.

Sobotnie spotkanie z Mirosławem Czyżykiewiczem we wrocławskim Starym Klasztorze należało do nietypowych. Bard upominał dziecko, które chciało potańczyć, przyznał się do ograniczonych możliwości z powodów hydrologicznych. Z moich dalekich rzędów mogłam tylko dostrzec często powtarzamy charakterystyczny gest szybkiego wycierania nosa i usłyszeć inny wymiar szeptu, który docierał do moich uszu.

Artysta miał nową gitarę, którą poznawał, ale w przypadku Czyżykiewicza poznawanie możliwości gitary jest znacznie piękniejsze i twórcze dla widzów niż pozorne opanowanie jej możliwości u innych gitarzystów.

W wersji nowej, tej z płyty „Odchodzę , wracam” brzmiał czasem zaskakująco, czasem dziwnie. Jednak Anioły pańskie z utworu „Wieniczka” porwały publiczność do entuzjastycznych okrzyków. W tym miejscu warto dodać, że wydana nakładem wydawnictwa Warner Music Polska płyta "Odchodzę, wracam" zawiera kilkanaście premierowych piosenek. Są tu teksty autorstwa: Andrzeja Poniedzielskiego, Jana Wołka, Michała Zabłockiego, czy Wojciecha Byrskiego . W warstwie muzycznej jest to krążek podobny do wcześniejszej produkcji Czyżkiewicza – „Ave” z 1999 roku - jest w niej podobna lekkość i piosenkowość- jak piszą wydawcy CD.

Sam Mirosław Czyżykiewicz tak wypowiada się o „Odchodzę , wracam”:

„Z początkiem 2015 roku mój przyjaciel Hadrian Filip Tabęcki wybitny kompozytor i muzyk, od lat kierownik muzyczny takich moich autorskich projektów jak „Ave”1999, „Allez”2005, „Ma cherie” 2013- zaprosił mnie do zaśpiewania trochę nietypowej (jak dla mojego repertuaru) piosenki. Pierwsze przymiarki dały jednak pożądany przez autorów efekt i „Serce jest Twoje” z tekstem Pana Leona Sęka z muzyką Tabęckiego przyprawione talentem aranżacyjnym Witka Cisło, którego Hadrian przy mojej entuzjastycznej aprobacie zaprosił do współpracy, bardzo szybko ujrzało światło dzienne w wersji demo. Przy okazji rozmów podczas pracy powstał pomysł kolegów, że napiszą dla mnie całą płytę. Tak też się stało. Po pół roku systematycznej pracy powstało 13 utworów, kompozycji H.F. Tabęckiego i W. Cisło do tekstów A. Grochowicz, L. Sęka , J. Wołka (w tym wypadku było odwrotnie, co szczególnie mnie wzruszyło - to teksty powstały do muzyki), J. Bończyka (podobnie) W. Byrskiego , M. Zabłockiego i A. Poniedzielskiego oraz (sic) H.F. Tabęckiego i jednej mojej kompozycji do fragmentu poematu „Ba” W. Kassa. Wszystko we wspólnych, misternych aranżacjach moich znakomitych kolegów (ja przemyciłem trzy swoje pomysły). Płyta jest szczególna dla mnie poprzez repertuar, lżejszy niż ten, który proponowałem ostatnio. Ciekawy jestem jej odbioru...” 

Ja też jestem ciekawa. Jak będzie mi dane przesłuchać w całości to pomyślę i podzielę się wrażeniami.

Wróćmy do marcowego wieczoru w Starym Klasztorze.

Część poświęcona starym piosenkom w nowych aranżacjach miała znamiona genialności. Pomimo niedyspozycji artysty utwory „Jednym słowem”, „Kochana”, „Kocham”, „Giną ludzie”, „W stylu Horacego”, czy „Bieg lat” zabrzmiały zjawiskowo. A może niedyspozycja artysty wpłynęła na dotąd nieprezentowaną prawdę interpretacyjną? Nie wiem, ale było magicznie, jak zawsze na koncercie mistrza Czyżykiewicza.

tekst: Dorota Olearczyk
foto: Julian Olearczyk