szukaj  |   kontakt

Łukasz Jakubowski - SzczuczarzMATEUSZ RULSKI - Idę w miastoJacek Gutry - Szalona żona

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2007 » Mechaniczna Cytryna 2 IV 2007
Mechaniczna Cytryna 2 IV 2007
Ta Mechaniczna Cytryna bez wątpienia została zdominowana przez koncert Roberta Kasprzyckiego i telewizję. Czy mi to przeszkadzało? Hmmm lubię Roberta, lubię jego poczucie humoru na scenie, lubię jego twórczość i lubię jego granie. Ale telewizji NIE lubię...
Jerzy Dziedziczak | 

Pierwszym zaskoczeniem tego wieczoru był dość spory tłumek, który zastałem przed wejściem do klubu Mechanik. Dość spory pomimo, że byłem (jak na siebie) dużo wcześniej niż planowane było rozpoczęcie koncertu. Mało tego - tłumek ten gęstniał
w oczach wraz ze zbliżaniem się godziny 'zero'. Było to dla mnie dużym zaskoczeniem, bo mając w pamięci koncert Kasprzyckiego zimą w łódzkim Zapiecku, nie spodziewałem się jakiejś większej niż zazwyczaj publiczności. Z drugiej strony to dobry znak, bo potwierdza moją tezę, że gdzieś jest publiczność skłonna słuchać piosenki ambitniejszej niż o "Sępie miłości ...", że koncerty piosenki 'nieobojętnej' nie muszą przybierać formuły artyści - artystom.

Telewizja kręci już 10 raz - Mechaniczna Cytryna 2 IV 2007Prawie punktualnie otworzyły się drzwi i mogliśmy wejść do środka. Sam koncert rozpoczął sie ze sporym opóźnieniem, bo telewizja nagrywała chyba z 10 razy dwa krótkie zdania dotyczące poezji, tekstów, piosenek... Byłem pełen podziwu dla lektora, że go szlag nie trafił, gdyż dla mnie każda z tych wersji jego krótkiej wypowiedzi była niemalże identyczna. Każda nadawała się do emisji. Nie bardzo wierzę w to, że ekipa która przychodzi realizować nagranie w terenie ma taki problem
z obsługą sprzętu, że trzeba robić 10 dubli tego samego ujęcia. Może trzeba - na telewizji się nie znam ...

Tak się złożyło, że święta Wielkanocy spędzałem u rodziny gdzie telewizor jest często włączony. Jakie było moje zdziwienie gdy na 'niebieskim' ekranie zobaczyłem znajomą twarz lektora. Byłem jeszcze bardziej zdziwiony gdy zobaczyłem tą krótką scenę, którą szanowna telewizja kręciła w pocie czoła na tym właśnie koncercie. Niestety słowem nie wspomniano gdzie scena była kręcona i co to jest za szczególne miejsce na kulturalnym planie Warszawy ;-(

Opublikowany: 2007-05-03 08:20:00
Strony: