szukaj  |   kontakt

Katarzyna Brzozowska - Kołysanka
Michał Łanuszka - On pragnie szaty niebios
D.Barabas P.Stefanowska & Widmo - Obok siądź

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2007 » Mechaniczna Cytryna 1 X 2007
Mechaniczna Cytryna 1 X 2007 - cd.
Ewelina KacprzakNa pytanie "Czy ktoś z państwa jest dziś po raz pierwszy?" uniosło się tyle rąk, że Cytrynie wyrwało się do mikrofonu zadziwione "o kurcze!"... Błyskawicznie (żebyśmy nie poczuli się jak 'wpadka') wyraziła radość z naszego przybycia.
W sumie na sali było około 50 osób. Nowicjusze zostali zaproszeni na kolejne spotkania w Mechaniku. Sokiem pomarańczowym (co cytrynowego nie było w barze) wzniosła za nas (elitę intelektualną tego miasta) toast, bo... wybraliśmy Spotkanie zamiast debaty ;-) Na scenie pojawiła się kolejna uczestniczka warsztatów wokalnych Studia Piosenki Cytryna - Ewelina Kacprzak, która zaśpiewała piękną piosenkę zatytułowaną "Ballada niecierpliwa" (sł. J. Kondrak, muz. B. Abramowicz).

Następnie Cytryna podjęła próbę namówienia publiczności do wybrania jakiejś ogólnie znanej i lubianej pieśni, którą moglibyśmy wykonać wspólnie. Padły propozycje "Hej sokoły" oraz "Sto lat", dzięki którym dostaliśmy więcej czasu na zastanowienie się nad czymś, czego znamy chociaż pierwszą zwrotkę... Cytryna kilkakrotnie podkreślała, że "(...) jest to wieczór niezaplanowany, absolutnie spontaniczny i to jest tak jak być powinno(...)". Mateusz Rulski-BożekW związku z tym nie byłam specjalnie zdziwiona, gdy zaprosiła na scenę artystę, którego nie znała i nigdy wcześniej nie słyszała. Otóż Mateusz Rulski-Bożek rzekomo przyszedł na Jesienne Spotkanie przy herbacie z Cytryną 'uzbrojony'
w gitarę i pytanie czy może wystąpić. Zapewne wiedział, iż na każdym Spotkaniu jest taki punkt programu jak Scena Inicjatyw Publiczności, kiedy każdy może wyjść na scenę, powiedzieć wiersz, dowcip, przedstawić skecz, wyświetlić swój film lub zrobić cokolwiek innego, co mieści się w konwencji i nie obraża niczyich uczuć. Mnie rozbroiły już pierwsze jego słowa brzmiące "nie chciałbym zbytnio zagracić sobą wieczoru (...)". Swój krótki występ rozpoczął piosenką "Whenever I open my eyes". Przyznaję, że zaimponował mi swoją angielszczyzną, choć to niełatwe. Tekst powstał na korepetycjach z angielskiego udzielanych dziewczynce, Agnieszce Makowskiej - są po połowie autorami słów. Sens do tego utworu mieliśmy dorobić sobie we własnym zakresie - mi się udało. To naprawdę bardzo sympatyczna, wpadająca w ucho piosenka. Publiczność przyjęła Mateusza bardzo życzliwie. Myślę, że Cytryna nie pożałowała zgody udzielonej na występ nieznanego artysty. Po pierwszej piosence artysta wyraził radość z faktu, iż ku jego osobie nie poleciał deszcz pomidorów lub (o zgrozo!) zgniłych jaj... Postanowił dać publiczności jeszcze jedną szansę na celne rzuty. Mateusz Rulski-BozekCóż za brak wiary, Mateuszu, doprawdy! Drugą piosenką zatytułowaną "Dla śpiącej" nawiązał do aniołów, o których była wcześniej mowa. I chociaż jej bohaterem jest anioł cieć, tekst jest naprawdę wzruszający. Mateusz jest obdarzony bardzo ładnym głosem, a do tego ciekawie gra na gitarze. Przymierzając się do trzeciego utworu rozbawił publiczność kłopotem decyzyjnym, jaki odmalował się na jego twarzy po rzucie oka na długą listę piosenek. Ponownie na horyzoncie zamajaczył brak wiary... Dokonał trafnego wyboru, ponieważ zanim zszedł ze sceny zaśpiewał "Song before I leave". Mateusz rzeczywiście zszedł, ale świetne wrażenie pozostało. Szczególnie podobały mi się jego angielskie kompozycje, użyte w nich słowa... Czekam na więcej. Jak na niezapowiedziany występ, był on nie tylko bardzo spójny sam w sobie, ale także spójny z całym koncertem. Brawo! Cytryna wyraziła szczery podziw dla Mateusza oraz nadzieję, że przyjmie on zaproszenie na kolejne Spotkanie przy herbacie z Cytryną.
Opublikowany: 2007-10-27 07:20:00
Strony: