szukaj  |   kontakt

Dariusz Rubin - DeszczAgata Gałach - Przystanek Ziemia ŚwiętaBartek Dzikowski - SOUND OF WORDS

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » BardoGrajka III - Mateusz Rulski
Mateusz Rulski - BardoGrajka III - Kraśnik 17 V 2009 cd.

Mateusz Rulski - BardoGrajka III - Kraśnik 17 V 2009„Blok polski” rozpoczęła 'Idę w miasto', menelska piosenka z nazwami ulic warszawskich, subtelniejsza i powabniejsza niż podobny utwór z repertuaru T.Love, ze świetną metaforą: „czarna syrena znika na tle zachodzącego Pałacu Kultury”. Po niej wybrzmiała kołysankowa Powiastka o aniele w ludzkim ciele („niewiele może anioł cieć”). Dla odmiany piosenka Leć, w zabawny sposób opowiadająca o porwanym przez terrorystów samolocie (sic!), poprzez swoją groteskowość porażała. Bard dwojga nazwisk, w piosence 'Bądź sobą', pochodzącej z tego samego co angielskojęzyczny Niezdecydowany źródła, nie omieszkał także zademonstrować, że czuje bluesa. Szczególnie do twarzy Mateuszowi było jednak w piosence rozpoczynającej cykl liryczny o zwykłej, biednej, skazanej na klęskę miłości 'Przyjdź i zostań' („Pokażę Ci pustkę w mojej głowie, jeśli na wezwanie to odpowiesz (...) sceny, które uwolnią Cię od migreny”). Chociaż „ona” przyjmuje hojnie ofiarowane przez „onego” nic, Song Before I Leave z bloku angielskiego nie pozostawia złudzeń, że nie po drodze im razem. Zupełnie inne oblicze pokazał artysta w swoim sztandarowym 'Łowcy', piosence z dowcipem godnym Andrzeja Waligórskiego, interpretacją godną finału Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i gotową receptą na życiowy sukces: „chcesz mieć mir u swoich dziatek – zatop sobie jakiś statek”. Skala przekazywanych emocji objęła również nostalgię w piosence 'Z tęsknoty za światem', co był, lubianej przez rodziców, zupełnie niedzisiejszej, z urzekającym fragmentem: „tutaj wszystko co słabe się chroni, jeśli słabe zachodu jest warte”. Półświatkowy klimat powrócił jeszcze na chwile w 'Szampan boogie' „bez banderoli”, za to z pijackim bełkotem i „błękitnymi aniołami”, które „nie mają skrzydeł, lecz mają pały”.

Mateusz Rulski - BardoGrajka III - Kraśnik 17 V 2009W niedzielny wieczór Mateusz odsłonił kilka swoich wcieleń: tekściarza, kompozytora, szalenie ekspresyjnego interpretatora, wokalisty, instrumentalisty. Największą siłę rażenia zdawały się mięć dwie ostatnie z powyższych ról. Bard z Warszawy został przez naturę wyposażony w szlachetny, wielobarwny głos, z którym robił co tylko chciał z wdziękiem i swobodą. Podobnie posłuszna była mu gitara – zaryzykowałabym stwierdzenie, że Mateusz Rulski to wirtuoz. Przestery i inne cudeńka techniki nadały instrumentowi specyficzne brzmienie – metaliczne i trójwymiarowe, pomagając artyście w wypracowaniu własnego, charakterystycznego, niepowtarzalnego stylu. Teksty piosenek warszawiaka nie odznaczają się wyjątkowym kunsztem poetyckim, nie są zdobione wyszukanymi metaforami, epitetami czy porównaniami. Są za to ciekawe, nastrojowe, zabawne, liryczne. I autentyczne – czerpane z „ja” autora, który wydaje się być człowiekiem otwartym, wrażliwym, obdarzonym ogromnym poczuciem humoru i dystansem do spraw cudzych i własnych. Rezerwa ta zdaje się wynikać z faktu, iż mimo swojego wieku młody Bożek umie już akceptować siebie z całym dobrodziejstwem inwentarza. Widać, że bohaterowi wieczoru dobrze z sobą samym – inaczej nie kokietowałby tak konsekwentnie swoich słuchaczy. 

Mateusz Rulski - BardoGrajka III - Kraśnik 17 V 2009Po wieczorze spędzonym z Mateuszem naszła mnie pewna refleksja na temat bardów. To wyjątkowy gatunek artystów. Nie znam ich jeszcze zbyt wielu, ale Ci, których poznałam, wyróżniają się w tłumie specyficznym połączeniem intelektu i ciepła, a często także zdumiewającą wręcz szerokością horyzontów myślowych. Nie wiem jeszcze, komu przypisana zostanie Bardograjka 4, ale ufam Jackowi Kadisowi i jestem głęboko przekonana, że nie będzie to czas stracony. 

Opublikowany: 2009-06-01 16:00:00
Strony:
fot. Jacek Michalczyk