szukaj  |   kontakt

Szymon Zychowicz - Chory krajobrazMichał Rogacki - Ludzie robią ludziLądowe Ptaki - Poranek

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2013 » Jacek Bończyk w recitalu Mój Staszewski
La, la, la, la...wszystko prostsze gdy się śpiewa i gra - Jacek Bończyk w recitalu "Mój Staszewski"

Jacek Bończyk w repertuarze Stanisława Staszewskiego, przedstawiciela undergroundu lat 60-tych, nazywanego także „ostatnim, emigrantem, romantycznym“, cieszył ucho i oko w czwartkowy wieczór w sali teatralnej wrocławskiego Impartu. W ramach cyklu- Teatr Piosenki, zabrzmiały „Celina”, „Baranek”, „Notoryczna narzeczona”, „Jeśli zechcesz odejść- odejdź”, „U Marianny” i wiele innych piosenek z ostatniej płyty artysty „Mój Staszewski”.

Dorota Olearczyk | 

Piosenka aktorska, literacka w wykonaniu Jacka Bończyka- aktora teatralnego i filmowego, piosenkarza, autor tekstów piosenek, scenarzysty i reżysera spektakli muzycznych- to twór doskonały. Pieści duszę i ciało. Przekonałam się o tym na 21.Przeglądzie Piosenki Aktorskiej w 2000 roku, słuchając interpretacji „Następnego” J. Brela i „Pod balkonem” C. Nougaro. Potem łapczywie rzuciłam się na półki sklepu muzycznego i kupiłam płytę. Przy krążku „Następny” (2001) z piosenkami bardów francuskich i polskimi tłumaczeniami tekstów Wojciecha Młynarskiego wydzierałam się ćwicząc dykcję. Potem wyginałam ciało przy płycie „Tango Kameleon” (2003). Podczas koncertu w Imparcie okazało się, że przy piosenkach w wykonaniu Jacka Bończyka można także wydawać indiańskie okrzyki, rżeć jak koń, zadumać się, pokołysać w rytmie blusa i zanucić: „la, la, la, la wszystko prostsze gdy się śpiewa i gra” . I żadna z tych czynności nie jest w stanie zaburzyć odbioru tekstu piosenki wypowiadanego z niezwykłą starannością i dykcyjną nienagannością.

Recital „Mój Staszewski” obfitował w nowe, akustyczne aranżacje – nawiązującą do klimatu warszawskiej i paryskiej rzeczywistości z połowy ubiegłego stulecia. Jackowi Bończykowi na scenie towarzyszył znakomity zespół muzyków - Paweł Stankiewicz – gitary, Konrad Kubicki – kontrabas a także Fabian Włodarek – akordeon i piano, który nie tylko grał, ale kiedy było trzeba nawet śpiewał.

Dzięki wielkiej dbałości o brzmienie oraz wydźwięk literacki utwory Staszewskiego w ich wykonaniu nabrały innego znaczenia i nowych barw, a magia oświetlenia scenicznego idealnie scalała się z muzyczną warstwą koncertu.

Opublikowany: 2013-05-19 18:30:00

foto: Julian Olearczyk