szukaj  |   kontakt

Apolinary POlek - Takie miasteczka
Dagmara Korona - Przepadałam
Qsz - Wiem że

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


strona główna » relacje z imprez » rok 2007 » Kasprzycki Band w Łodzi
Kasprzycki Band 9 XI 2007 wreszcie zawitał w Łodzi - cd.
Robert Kasprzycki Band - Foto TopAtmosfera drugiej części koncertu, jakże trafnie nazwanej przez Kasprzyckiego 'setą wspominkową z elementami autoironicznymi', była zdecydowanie bardziej wyluzowana. Zaprezentowany w niej repertuar starszych piosenek otworzyło, oczywiście nieśmiertelne, "Niebo do wynajęcia", odnalezione kiedyś przez autora w śpiewniku harcerskim jako tradycyjna piosenka harcerska - bez komentarza. Na widowni znajdowało się wiele osób w iście kowbojskim nastroju (okrzyki Yeehah!) co z czasem udzieliło się także Robertowi. Później nastąpiła piosenka opowiadająca o powrocie, czyli "Zapiszę śniegiem w kominie", a o której autor wydumał sobie, że mogłaby zostać zakupiona przez jakąś firmę produkującą czekoladki, bo to wygląda tak słodko...

Logiczną odpowiedzią na ten tekst stał się utwór "Wiara Nadzieja Miłość". Pod koniec przeistoczył się on w przezabawny mix. Aż się prosi żeby Robert dołączył bogaty ruch sceniczny korespondujący z deklaracją "Wyginam śmiało ciało". Obawiałam się Adam Zadoraniechybnego uduszenia ze śmiechu, gdy podsumował, że "oni [zespół] tak mogą długo - znam ich". A czekał nas jeszcze freestyle reggae i to częściowo - jak niektórzy mawiają -
'w narzeczu wroga' oraz powtórka z Elvisa. Dopełniając całości kupił nas okrzykiem "Dzięki! Jesteście zajefajni!" - okrzyk jak okrzyk, ale ta 'dresiarska' nuta w głosie! Fantastycznie zagrali piosenkę "Naprawdę kocham deszcz" (muz. A. Zadora)! Pobrzmiewał też "The Passenger" Iggy Pop'a, przewinęła się świetna parodia "Dziewczyny szamana", ale nie tylko. Rzec by można, że Robert Kasprzycki to specjalista w wiązankach parodystycznych i znajdowaniu kawałów odpowiednich do sytuacji ("Dlaczego perkusiści metalowi jak grają to przyspieszają? Bo jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy").

W tym momencie nie mogę sobie odmówić zacytowania fragmentu zapowiedzi kolejnego utworu: "uważam, że najbardziej fajną rzeczą jest uczenie bawiąc. (...) Zagramy piosenkę, którą pewnie znacie. Specjalnie dla ludzi, którzy wiedzą na czym polega poczucie humoru - na tym żeby inni teżRobert Kasprzycki Band - Foto Top się mogli pośmiać. Jakkolwiek, pieśń nosi tytuł "Unplagiat", zagrana jest w prostym rytmie i co zadziwiające wszyscy znamy tekst". Było to nawiązanie do największej bolączki polskiego gitarzysty, czyli wg. Kasprzyckiego próśb o zagranie zagranie czegoś co wszyscy znają... Wspomnianą piosenkę zadedykował pani z pierwszego rzędu, za sprzedanie puenty - napiętnował biedną fankę do końca koncertu. Jak się okazało, podczas jego koncertów lepiej zastosować psychologiczną konstrukcję
w stylu 'wiem, ale nie powiem', bo można się narazić i usłyszeć słowa, które niech będą przestrogą: "dobra to teraz poproszę panią z pierwszego rzędu, żeby opowiedziała dowcip, który zwykle opowiadam przed tą piosenką - czy umawiamy się, że nic nie mówimy, tak? Dobrze?" Kawału oczywiście w tej sytuacji nie przytoczę (podobnie jak wielu kolejnych), nie zacytuję również roztrząsanych potem rozbrajających napisów na murach w Krakowie.

Opublikowany: 2007-11-22 14:00:00
Strony: