szukaj  |   kontakt

Katarzyna Brzozowska - ModlitwaKaduceus - InwazjaŁukasz Jakubowski - Szczuczarz

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Dzik(i)Kadis w Kampinosie
Jacek Kadis i Michał Dzik - koncert w Kampinosie 5 VII 2008r

Do Kampinosu wybrałem się już drugi raz w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Ponieważ poprzednia wizyta okazała się być bardzo udaną, tym chętniej zasiadłem za kierownicą samochodu i skierowałem w stronę drogi 580 prowadzącej do Kampinosu. Było letnie ciepłe popołudnie co pozytywnie nastrajało do mającego się odbyć koncertu a, że Kampinos jest na zachód od Warszawy to całą drogę mogłem podziwiać piękny zachód słońca.

Jerzy Dziedziczak | 

W wyniku rozbieżności między informacjami jakie posiadałem, a rzeczywistym planem imprezy przybyłem na miejsce z lekkim opóźnieniem. Pierwsze co zauważyłem to, że scena jest w innym miejscu niż poprzednio, nieco dalej od głównej drogi, na końcu kampinoskiego stadionu. Miałem zatem do przejścia dość dużą odległość. W miarę zbliżania się do miejsca gdzie stała scena i miejsca dla publiczności zacząłem rozpoznawać piosenkę. która aktualnie była wykonywania na scenie. Co ciekawe piosenka ta bardziej kojarzyła mi się z innym śpiewającym autorem, również Jackiem, ale innym niż Jacek Kadis, którego przyjechałem posłuchać. "Stojąc między piętrami...."

Magda Konopka 012Tak, bez wątpienia już rozpoznałem samą piosenkę, lecz głos niczym nie przypominał szorstkiego głosu Jacka Gutrego, bo był głosem kobiecym o bardzo miłej i przyjemnej barwie. Zatem przyspieszyłem kroku, aby zobaczyć kto śpiewa piosenkę Jacka Gutrego i dlaczego? Gdy dotarłem na miejsce zobaczyłem na scenie Magdę Konopkę, która zaangażowana była w organizację kampinowskich imprez oraz Pawła Wiśniewskiego, który na co dzień akompaniuje również Jackowi Gutremu i jak to mówią: "Wszystko stało się jasne".

Magda zaśpiewała jeszcze kilka piosenek w tym kilka coverów. Następnie po krótkiej przerwie technicznej na scenie pojawił się Jacek Kadis i Michał Dzik. Oczywiście muszę zaznaczyć, że znam dużo piosenek Jacka Kadisa, gdyż od wielu lat obserwuję jego twórczość na różnych konkursach, festiwalach. Lubię te piosenki i lubię ich autora i nigdy nie odmawiam sobie przyjemności ich słuchania na żywo, jeśli tylko nadarzy się taka okazja.

Jacek Kadis Michal Dzik 149Zatem spodziewałem się usłyszeć wszystkie znane mi już songi takie jak: "Życiowa piosenka", "Cisza między nami", "Martin Eden", "Kiedyś", "W poczekalni"... Kilka z nich nawet Jacek z Michałem zagrali. Jednak koncert rozpoczął się od piosenki Edwarda Stachury "Narodziny świata" czym zostałem lekko zaskoczony, bo nie wiedziałem, że Jacek śpiewa piosenki innych twórców! W dalszej części koncertu artyści przyjęli formułę przeplatania autorskich utworów z obcymi kompozycjami. Dzięki czemu można było jeszcze usłyszeć: "Życie to nie teatr", '"Tango triste" E. Stachury, "Atamana" Żanny Biczewskiej czy "Przyjdę do siebie" - wiersz Agnieszki Osieckiej, do którego muzykę skomponował Jacek Kadis.

Jacek Kadis Michał Dzik - Płyta: W poczekalniNa koniec kilka słów o stronie organizacyjnej. Okazuje się, że w małej miejscowości jaką jest Kampinos da się zrobić koncert na najwyższym poziomie. Jakość dźwięku, oświetlenie sceny były najwyższej klasy jakiej nie spotyka się nawet na imprezach w bardzo dużych ośrodkach miejskich. Do tego ewenement, z którym jeszcze nigdy nie spotkałem się na żadnej imprezie plenerowej, czyli nie tylko zadaszona scena ale również i widownia na wypadek deszczowej pogody, której akurat tego dnia nie było. Jeszcze jedna sprawa. Przy okazji tego koncertu dowiedziałem się, że Jacek i Michał wydali już swoją pierwszą wspólną płytę zatytułowaną "W poczekalni", której planuję poświęcić odrębny artykuł.

Opublikowany: 2008-09-07 12:14:45
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 5,38