szukaj  |   kontakt

Daniel Gałązka - Daj mi czasDominika Barabas - CieńM.M. Dekiel - Ostatni rajd

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


Dominika Barabas - 45. Studencki Festiwal Piosenki - Kraków 2009
fot. Aleksandra Abramczyk, Marcin Urban
Pozwólcie, że skupię się w tym miejscu na recitalu laureatki nagrody głównej, nagrody im. Wojtka Bellona oraz nagrody dziennikarzy44. Studenckiego Festiwalu Piosenki.

Przeżyłem już kilka różnych od siebie recitali i konkursowych występów Dominiki. Specjalnie używam tu słowa: „przeżyłem". Bo każdy z nich pozostawiał we mnie rzadko spotykaną mieszankę emocji. Nie sposób je nawet opisać... Dominika jest zjawiskowa, niepowtarzalna! Z jednej strony - zamknięta w sobie, daleka. Z drugiej zaś - tak bardzo bliska i bezpośrednia w swych piosenkach. A przede wszystkim niezwykle precyzyjna w wyrażaniu myśli i uczuć. Pewna, przekonująca. Nie wspominając już o tym, że jak mało kto potrafi zaczarować słuchacza - nie tylko swoim głosem...

W Krakowie towarzyszył jej zespół w składzie: Kacper Gęsiarz (kontrabas), Jakub Blokesz (gitara, instrumenty perkusyjne), Jasiek Kusek (fortepian, gitara). Dominika po gitarę sięgnęła tylko raz - by zakończyć koncert moją ulubioną kołysanką: „Kobranocką". Utwór ten zamyka również jej debiutancką płytę „Cień" a opisywany tu recital był pierwszym promującym to wydawnictwo. Na kolejne - z uwagi na zbliżające się przyjście na świat jej córeczki - przyjdzie nam poczekać do przełomu lutego i marca 2010 r.

Oprócz utworów z albumu, w koncercie tym usłyszeć mogliśmy również kilka innych bardziej lub mniej znanych piosenek Dominiki, z których mnie szczególnie poruszyła - napisana jak mniemam dla tej, która niebawem pojawi się wśród nas - „W oczekiwaniu":

„zamieszkaj między nami
i żyj szczęśliwie
miłości dosyć mamy
ta nigdy nie przeminie

choć dzisiaj jeszcze nie wiesz
jak ziemski świat wygląda
gdy zgubisz kiedyś siebie
za sercem swym podążaj

nie bój się - zaśpiewam Ci
gdy nas dosięgną gorzkie dni
przed światem złym uchronić chcę
wszystko, co dobre w tobie jest

wybacz przed przyszłością strach
i zawitaj pod mój dach
dzielić ze mną życie wraz

(...) przyjdź
wypełnij mi mój świat"

Choć odmieniona, z zespołem, nowymi aranżacjami dobrze przecież znanych już utworów - to wciąż ta sama Dominika Barabas. Powiedziałbym nawet, że w tej chwili jest kilka ważnych kroków dalej. I mam ogromne przekonanie, że uda jej się zaistnieć na szeroką skalę!

Niewielu jest młodych artystów na „naszej" festiwalowej scenie, którzy już dziś gotowi są w przekonujący sposób, z należytą muzyczną ogładą przebijać się do słuchacza. To brzydki i niezbyt poetycki zwrot - „przebijać się" - wiem... Ale taki niestety jest dziś muzyczny rynek. O swoje trzeba zawalczyć. A ja wciąż będę powtarzał, że warto wszelkimi możliwymi sposobami zabiegać o to, by tę „naszą" niszę wypromować, by artyści śpiewający mądre, dobre muzycznie i interpretacyjnie piosenki docierali do stosownej grupy słuchaczy. A tych nie brakuje. Niestety w medialnym szumie gubią często to, co naprawdę godne jest uwagi...