szukaj  |   kontakt

Wojtek Gęsicki - Niepoczytalny bibliotekarzAgata Gałach - Toast pożegnalnyAdsu - Taniec wariata

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Biłgoraj 2008 - koncert jubileuszowy
Biłgoraj 2008 - Koncert Jubileuszowy z okazji 20-to lecia cd.

Jarek Wasik 118Rozpoczął Jarek Wasik - „Nastrojami” - piękny utwór, zwłaszcza w jego wykonaniu, wielki, „łagodny” przebój, który przebił się na rozkrzyczaną arenę ogólnopolską, na przekór modom i koteriom. Następnie Jacek Kadis – można powiedzieć, artystyczne dziecko Biłgorajskich Spotkań, tu został zauważony i doceniony, aż nabrał wiary i poooooszedł, dziś znają go w Polsce. „Będę szedł„ - to jedna z lepszych jego piosenek. A potem lubelska „poetessa”, zadumana Dzidka Muzolf, mistrzyni słowa i nastroju, trzeba jej słuchać bardzo uważnie, bo operuje znaczeniem gęstym i pięknym, metaforą wyrafinowaną wielce, emocjami zwiewnymi jak mgła lub przeciąg w oknie otwartym czy drzwiach uchylonych – poezja to chwila, mrugniecie powiek, łatwo ją przegapić, w naszym pośpiechu codziennym, bo ona często jest in statu nascendi.

Magda Turowska 216Kolejna artystka, Cytryna – Magda Turowska, której słuchać lubiłem od zawsze, do tego stopnia, że chytrus fonograficzny kupiłem płyty, obdarzona pięknym, jasnym głosem, znakomicie przekazująca emocje - moje panienki śpiewające obowiązkowo jej słuchają ucząc się trudnej sztuki przekazywania emocji śpiewem. Tango z różą w zębach, jedna z piękniejszych interpretacji tego utworu jaką słyszałem.
 

Waldemar Smialkowski 580Po niej Waldek Śmiałkowski, którego piosenka o tacie nie z tego świata, kiedyś sprawiła, że zacząłem zastanawiać się nad prezentami kupowanymi latoroślom, a nawet szerzej – nad agresją w baśniach, które pasjami lubię dzieciom opowiadać (obecnie pracując z dziećmi niepełnosprawnymi w ośrodku Radość Życia doszedłem do wniosku, że niewiele jest sensownych, ciekawych utworów pozbawionych agresji, - ostatni w zasadzie i chyba mocno osamotniony był Andersen, a zarazę nienudnych i atrakcyjnych, z akcją żywą, podnoszącą poziom adrenaliny, postanowiłem spróbować napisać coś takiego).

Waldemar Smialkowski 258Nie bez kozery pozwoliłem sobie na dygresję przy okazji piosenki Waldka, bo jest to twórca należący do wymierającego gatunku artystów piszących nie o d......e Marynie, a o czymś ważnym. Człowiek we współczesnym świecie, jego stosunek do Dekalogu, do kwestii Ontologii, Etyki – jak my, rozmienieni na drobne przez chwilowość doczesności mamy się do kwestii fundamentalnych. Odrywamy się w ulotność, umowność, mrużymy cynicznie oczy (to z Hillar), a potem, kiedy życie nagle pociągnie z buta, mamy żal do całego świata, przecieramy załzawione oczy ręką wyjętą z nocnika. A przecież filozofowie ostrzegali. I teksty Waldka to często Latarnia Filozofa co szukał Człowieka, dzwoneczki u czapki Stańczyka. Pomyśl, zastanów się, nie pędź bezmyślnie, usiądź, popatrz....To dobrze, że o tym pisze bo trzeba, bo należy, koniecznie. I nie szkodzi, że nieco niedbale, prowokacyjnie nie dbając o kanony poprawności, bo broni się potęgą Słowa – na początku było Słowo. Bardom cześć!

Opublikowany: 2009-01-15 20:38:20
Strony:
oceń ten artykuł
Średnia ocena: 4,86
Komentarze
Data:
 2009-01-21 20:03:30
Autor:
 Zoń
Treść:
 Kto nie był w jesiennym, zwasze złoto-słonecznym , Biłgoraju, poranno-mgławych lasach, które skutecznie leczą" dedejafter", nie "darł ryja", niezależnie od stopnia słuchu muzycznego i znieczulenia C2H5OH, do rana, ten wiele stracił.Ale jeszcze ma szanse.
A swoja drogą zastanawiam się ,czy jest gdzieś jeszcze taki burmistrz, który ze sceny nie wygłasza śmiertelnie nudnych "pieprzo-drzemów", a śpiewa i recytuje. Ciekawe!
e-mail: