szukaj  |   kontakt

Gabriela Lencka - Niegramatyczne RozmowyNoro Lim - Tylko tyleDominika Barabas - Ballada tramwajowa dla małej blondyneczki

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Artur Gotz w Sosnowcu
Artur Gotz - recital "Tango d'amore" w Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu - 28 I 2008
28 stycznia 2008 w Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu młody aktor chorzowskiego Teatru Rozrywki - Artur Gotz - zaprezentował swój recital Tango d'amore. Licznie zgromadzeni Sosnowiczanie mogli podziwiać brawurowe wykonanie piosenek takich twórców jak Zygmunta Koniecznego, Tamary Kalinowskiej, Marka Michalaka, Agnieszki Osieckiej. Artur Gotz śpiewał przy wybornym akompaniamencie Beaty Rusnak (fortepian), Joanny Mizery-Zalejskiej (skrzypce) i fenomenalnego Grzegorza Mazonia (instrumenty perkusyjne).
Ewa Znaczko | 

W małej, przytulnej sali, na scenie pogrążonej w półmroku, młody artysta snuł swoim jasnym, miękkim głosem opowieść o miłości. Czy raczej o miłościach, bo przecież jedna niepodobna do drugiej. Opowieść ta wyśpiewana była w rytm tanga. Tak, jak ów elektryzujący taniec zarysowała całą gamę emocji... erotycznych: od nieśmiałych zachwytów i czułości do namiętności i fascynacji pełnej zazdrości. Repertuar liryczno-żartobliwy był zatem bardzo różnorodny. Jednak linia emocjonalna historii rozwijała się niebanalnie z harmonijną konsekwencją. Artur Gotz tego wieczoru często wspominał o kobietach. Śpiewał na przykład z przekornym błyskiem w oku, że "kobiety są jak pierogi...", co w ustach mężczyzny zdecydowanie stanowi wielki komplement. Jednak jasnowłosemu gawędziarzowi nie chodziło o obiekty miłości, a o samo uczucie. Miłość była wszechobecna w każdym spojrzeniu artysty na świat - kiedy pokazywał budzącą wesołość fascynację maszyną (w opowieści o burzliwym związku naukowca z komputerem), czy każdy inny zachwyt nad tym, co nas otacza i co nas tworzy (jak w cudownej piosence na bis, "W poszukiwaniu zaginionych słów").

Artur Gotz opowiadając swoje historie obnażał dramatyczne napięcie, ale i z pobłażaniem się uśmiechał, zupełnie jakby bawił się latarką, oświetlając z różnych stron figurki na scenie. Motyw zabawy był tu zupełnie wyraźny: artysta z przyjemnością występował przed publicznością, śpiewał, tańczył, grał codziennymi przedmiotami ukazując ich niecodzienną stronę. Budził naszą dziecięcą wyobraźnię, głęboko schowaną, która zamienia krzesło
w budzące strach podium akrobaty, a kawałek folii w tajemniczą mgłę. Aktor świetnie się bawił i wciągał do zabawy słuchaczy, przekomarzając się z nimi. Zaś ów nieuchwytny chłopięcy wdzięk zjednał mu serca kobiecej części widowni... Artur Gotz tego wieczoru znalazł wspólny język z zasłuchaną publicznością. Odkrywanie na nowo utworów w jego interpretacji było niezapomnianym przeżyciem. Aż chciało się powtórzyć:

"Tancerzu, podaj dłoń
Ciasno talię obejmij
Tuląc zatrzymaj czas
Tuląc wprowadź mnie w trans
Pijany walcem tańcz".

Opublikowany: 2008-02-13 16:48:55
foto galeria:
Artur GotzArtur GotzArtur Gotz